Na rosyjskim Kaukazie Północnym zastrzelony został jeden z liderów inguskiej opozycji. Makszarip Auszew zginął w swoim samochodzie od serii z pistoletu maszynowego. Do zamachu doszło w Nalcziku, stolicy Kabardo-Bałkarii. Wiadomość o zamachu podało radio Echo Moskwy, a potwierdził Komitet Śledczy przy Prokuraturze Generalnej Rosji.
Zamordowany po śmierci niezależnego dziennikarza Magomeda Jewłojewa przez pewien okres kierował znaną witryną internetową „Ingushetia.org”. Po ustąpieniu krytykowanego przez opozycję inguskiego prezydenta Murata Zjazikowa i przejęciu tego urzędu przez Junus-Beka Jewkurowa został doradcą republikańskiego rzecznika praw człowieka. 15 września niezidentyfikowani napastnicy próbowali go uprowadzić, jednak wtedy udało mu się wyrwać z ich rąk.
Tatiana Łokszina, wicedyrektor moskiewskiego biura organizacji Human Rights Watch powiedziała, że zabójstwo Auszewa pokazuje, iż na rosyjskim Kaukazie Północnym panuje atmosfera bezkarności. Zwróciła uwagę, że w tym roku zabito tam kilku znanych działaczy organizacji pozarządowych. Zginęła między innymi Natalia Estemirowa, pracownica organizacji „Memoriał” w Czeczenii. Zabita została także Zarema Sadułajewa z pozarządowej organizacji „Uratujemy pokolenia”, która pomagała dzieciom-inwalidom.
Magomed Jewłojew, po którym Auszew przejął stronę ingushetia.org, był jednym z najgłośniejszych przeciwników Zjazikowa. Zginął w samochodzie milicyjnym wkrótce po aresztowaniu na lotnisku w stolicy Inguszetii – Magasie. Oficjalna wersja głosiła, że między zatrzymanym a funkcjonariuszami doszło do szamotaniny, podczas której padł przypadkowy strzał. Opozycja nie uwierzyła w przypadek i podała, że ranny Jewłojew został wyrzucony z samochodu. Rannego znaleźli krewni, którzy wyjechali po niego na lotnisko. Odwieźli go do szpitala w Nazraniu, gdzie zmarł.
W czerwcu 2008 strona ingushetia.org została zlikwidowana po zarzuceniu jej przez inguskie władze zamieszczania informacji o charakterze ekstremistycznym.
Broniące praw człowieka stowarzyszenie Memoriał oskarżało Zjazikowa i jego rząd o eskalację przemocy w regionie poprzez stosowanie bezprawnych taktyk podczas zwalczania islamskich rebeliantów. Memoriał twierdził, że milicja i siły bezpieczeństwa uciekały się w walce z domniemanymi rebeliantami do porwań, bezprawnych aresztowań i tortur, na co rebelianci odpowiadali przemocą.
Inguszetia to jedno z najbardziej niespokojnych miejsc na Północnym Kaukazie. Leży między Czeczenią a Osetią Północną. Ataki na milicjantów i żołnierzy, zamachy bombowe oraz morderstwa są tam na porządku dziennym. Władze obwiniają o nie inguskich i czeczeńskich ekstremistów islamskich.
W sierpniu br. ciężko ranny w zamachu bombowym został prezydent Janus-Bek Jewkurow, który prowadzi bezkompromisową ofensywę przeciwko korupcji w republice. Jewkurow, cieszący się poparciem prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa, nawiązał też dialog z opozycją i umiarkowanymi liderami rebeliantów.
IAR/Onet.pl/Kresy.pl
Zobacz też:
Rosja uderza w Inguszetii






























