Planujemy w tym roku wznowienie prac przy układaniu rur, z wykorzystaniem statków z kotwicami, w wyłącznej strefie ekonomicznej Niemiec – poinformowała spółka Nord Stream 2 AG. Potwierdziła wcześniejsze doniesienia niemieckich mediów, które podawały, że prace mogą ruszyć najwcześniej 5 grudnia br.

W sobotę spółka Nord Stream 2 AG, operator budowanego przez rosyjski Gazprom gazociągu Nord Stream 2, poinformowała, że w grudniu planuje wznowić układanie gazociągu w wyłącznej strefie ekonomicznej Niemiec. Prace mają być prowadzone przy pomocy układających rury statków z kotwicami.

„Planujemy w tym roku wznowienie prac przy układaniu rur, z wykorzystaniem statków z kotwicami, w wyłącznej strefie ekonomicznej Niemiec” – potwierdza spółka. Informacja o tym, jakie konkretne jednostki będą uczestniczyć w tych pracach, ma zostać podana później.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

Komunikat Nord Stream 2 AG to reakcja na wcześniejsze doniesienia niemieckich mediów, które pisały o możliwym wznowieniu prac przy budowy rurociągu. Jak podawano, miałoby to nastąpić najwcześniej za tydzień, w sobotę 5 grudnia, na południe od strefy Adlergrund.

Operator gazociągu wcześniej zwracał się do Danii z wnioskiem o możliwość kontynuowania budowy gazociągu Nord Stream 2 na południowy wschód od Bornholmu, z wykorzystaniem układających rury statków z kotwicami. Prośna ta została zaakceptowana przez Duńczyków.

Jak pisaliśmy, tydzień temu Wschodnioeuropejskie Stowarzyszenie Gospodarki Niemieckiej (OAOEV) wezwało Stany Zjednoczone do zniesienia sankcji wobec firm zaangażowanych w budowę rurociągu Nord Stream 2.

Wcześniej informowaliśmy na naszym portalu, że Stany Zjednoczone przygotowują dodatkowe sankcje wymierzone w gazociąg Nord Stream 2. Ma to być kolejna przeszkoda ze strony Amerykanów na drodze do realizacji tego projektu, którego wartość szacuje się na 9,5 mld euro. Z uwagi na nałożone już sankcje, od blisko roku postęp budowy rurociągu jest znacząco ograniczony.

Jak podał Bloomberg, amerykańscy kongresmeni z Izby Reprezentantów i Senatu prowadzący negocjacje w tej sprawie uzgodnili, że tym razem celem kolejnych sankcji mają być związani z projektem Nord Stream 2 ubezpieczyciele i firmy udzielające certyfikatów technicznych. Zapisy dotyczące tej kwestii mają zostać ujęte w nowej ustawie o budżecie obronnym USA, która musi zostać przyjęta przed końcem tego roku. Zaznacza, że taki ruch dodatkowo wzmocniłby wcześniejsze obostrzenia, które zaczęły działać zaledwie kilka tygodni przed tym, jak gazociąg miał zostać ukończony.

Nałożone pod koniec ubiegłego roku przez USA sankcje na firmy budujące Nord Stream 2 doprowadziły do wstrzymania układania ostatniego odcinka gazociągu na dnie Bałtyku. Dotychczasowe sankcje wprowadzone przez Amerykanów skutecznie zniechęciły do kooperacji przy budowie Nord Stream 2 firmy zachodnie i rosyjskie. Sankcje te wzbudzają krytykę Unii Europejskiej.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przypomnijmy, że w celu ukończenia prac Rosjanie przerzucili na Bałtyk statek Akademik Czerski, który płynął na ten akwen aż z Dalekiego Wschodu, ochraniany przez rosyjskie okręty wojenne. Pomagać miałyby mu także jednostki Iwan Sidorienko i Ostap Szeremet. Obecnie przebywa on niemieckim porcie Mukran, gdzie trwają prace nad nową rampą do ładowania rur.

W połowie października pisaliśmy, że rząd Stanów Zjednoczonych zdecydował się na dalsze rozszerzenie sankcji na kolejne podmioty współpracujące przy budowie gazociągu Nord Stream 2. Dotyczą one wszelkich podmiotów świadczących usługi lub udzielających wsparcia usługom mającym na celu modernizację lub instalację dodatkowego wyposażenia na tych statkach, które układają Nord Stream 2, a nawet samo finansowanie tego rodzaju działań. Firmy te dostały od USA miesiąc na zaprzestanie takiej działalności. Dodajmy, że w sierpniu br. prywatna rosyjska firma MRTS, dysponująca potrzebnym statkiem-barką do układania rur, zrezygnowała z dokończenia budowy gazociągu Nord Stream 2 na dnie Bałtyku z powodu groźby sankcji.

W tej chwili gazociąg Nord Stream 2 jest gotowy w 94 proc., przy czym od grudnia 2019 żadne prace nie są prowadzone. Do ułożenia pozostało jeszcze 150 km rur z 2460 km, w tym 120 km na akwenach duńskich i 30 km na niemieckich.

PAP / forsal.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz