Prezydent Serbii Aleksandar Vučić oświadczył, że magazyny w Serbii są przepełnione amunicją, którą kraj jest gotowy sprzedać państwom europejskim. Zaznaczył, że kupujący mogą zrobić z nią, co zechcą, nawet jeśli ostatecznie trafi ona na Ukrainę.
Serbskie magazyny są „przepełnione amunicją”, a państwo jest gotowe sprzedawać ją innym krajom europejskim – nawet jeśli ostatecznie trafi na Ukrainę – oświadczył kilka dni temu w wywiadzie dla niemieckiego miesięcznika „Cicero” prezydent Serbii Aleksandar Vučić.
Vučić wyraził opinię, że Serbia pozostaje czynnikiem stabilności na Bałkanach i nigdy nie stanowiła zagrożenia dla żadnego kraju na kontynencie.
„Nasze magazyny są przepełnione amunicją, produkujemy jej dużo […] Produkujemy więcej amunicji niż Francja […] Amunicja jest potrzebna w Europie. Dlatego zaoferowałem naszym przyjaciołom w UE możliwość zawarcia z nami umowy kupna-sprzedaży i przejęcia wszystkiego, co mamy. Byłby to fenomenalny wkład, jaki moglibyśmy wnieść w bezpieczeństwo europejskie” – powiedział.
Zobacz: Rosyjski wywiad: Serbia strzela nam w plecy
Zapytany, czy zakupiona amunicja mogłaby ostatecznie trafić na Ukrainę, prezydent Serbii stwierdził, że nabywcy „mogą z nią zrobić, co zechcą”. Podkreślił również, że Belgrad jest zainteresowany długoterminowymi umowami z partnerami europejskimi, dodając, że Serbia już współpracuje w sferze wojskowej z wieloma krajami Afryki i Azji.
„Zawsze mówiłem, że Serbia jest neutralna militarnie. Ale jesteśmy absolutnie gotowi do współpracy z armiami europejskimi” – podsumował.
Czytaj także: Prezydent Serbii po raz pierwszy w Kijowie
cicero.de / Kresy.pl






























