Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych J.D. Vance stwierdził w środę, że osiągnięcie porozumienia pokojowego między Rosją a Ukrainą będzie wymagało dokonania przez obie strony wymiany terytoriów – podaje agencja Bloomberg.
Wiceprezydent USA wyraził opinię, że osiągnięcie porozumienia będzie wymagało dokonania przez obie strony wymiany terytoriów. “Będą musiały nastąpić pewne zamiany terytorialne” – powiedział Vance podczas wizyty w Indiach, która potrwa do czwartku.
Z jego wypowiedzi wynika, że linie podziału między wojskami ukraińskimi i rosyjskimi powinny zostać wyznaczone “niedaleko obecnych linii” frontu. Oznaczałoby to, że obie strony musiałyby pogodzić się z utratą części obszarów, które obecnie kontrolują – zaznaczył amerykański polityk.
Vance podkreślił również, że Stany Zjednoczone przedstawiły obu państwom “bardzo jasną propozycję” dotyczącą potencjalnego porozumienia pokojowego. Ostrzegł jednocześnie, że jeśli Rosja i Ukraina nie przystaną na przedstawione warunki, USA “wycofają się z tego procesu”.
Agencja Bloomberg zauważa, że ewentualne zamrożenie konfliktu wzdłuż obecnych linii frontu wiązałoby się z większymi stratami dla Ukrainy, która wciąż zabiega o odzyskanie całego terytorium zajętego przez Rosję na wschodzie i południu kraju.
W zeszłym tygodniu Marco Rubio przedstawił w Paryżu plan pokojowy dla Ukrainy, który miał zostać omówiony na środowym spotkaniu z udziałem przedstawicieli USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Ukrainy w Londynie.
Propozycje zawarte w tym planie zakładały m.in. wykluczenie przystąpienia Ukrainy do NATO, formalne uznanie Krymu za rosyjski oraz przejęcie przez Stany Zjednoczone zarządzania elektrownią atomową na Zaporożu.
Czytaj: Rubio nie leci do Londynu na rozmowy o zakończeniu wojny na Ukrainie
bloomberg.com / Kresy.pl






























