Były prezydent Czech wypowiedział szereg ostrych ocen w kontekście kryzysu u naszego wschodniego sąsiada. Ukrainę nazwał „sztucznym państwem”.
Vaclav Klaus sytuację na Ukrainie określił w wywiadzie dla czeskiego portalu jako „nieszczęsną wojnę domową”. Za eskalację sytuacji obciążył winą kraje zachodnie, które miały według niego stymulować Ukraińców. „Rosji nie pozostało nic innego jak reagować” – twierdzi były prezydent Czech. Ukrainę uznał za sztuczne państwo posklejane z byłych ziem Czechosłowacji, Polski i Rosji, któremu „brak historycznego spoiwa”.
Negatywnie ocenił protesty na Majdanie, które uznał za początek destabilizacji. A ponieważ, według Klausa, państwa zachodnie wyraźnie wspierały kijowski ruch protestacyjny, odegrały nagetywną rolę. Mówił o „kłamstwach jakie się mówi” na temat ukraińskiego konfliktu i „codziennie potwarza w mediach Europy Zachodniej i Ameryki”, które według niego mistyfikują realia Ukrainy, gdzie według Klausa mamy do czynienia z realną „wojną domową”.
Sprzeciwił się także wprowadzaniu sankcji wobec Rosji, które, jak twierdził, „niczego nie rozwiązują” – wymienił w tym kontekście przykład Kuby i Iranu.
idnes.cz/kresy.pl






























