Zdaniem amerykańskich wojskowych, „railgun” może być przydatny nie tylko w przypadku obrony amerykańskich baz czy instalacji, ale również w sytuacji, gdyby USA musiały bronić państw bałtyckich przed Rosją lub swoich sojuszników w rejonie Morza Południowochińskiego przed Chinami.

Według dziennika „The Wall Street Journal”, działo elektromagnetyczne może znaleźć szereg zastosowań. Zdaniem amerykańskich wojskowych, „railgun” może być przydatny nie tylko w przypadku obrony amerykańskich baz czy instalacji. Uważają oni, że działa elektromagnetyczne będzie można wykorzystać w sytuacji, gdyby USA musiały bronić państw bałtyckich przed Rosją lub swoich sojuszników w rejonie Morza Południowochińskiego przed Chinami. Potencjalnie, według wiceszefa Pentagonu Roberta Worka, mogłyby również być używane do zestrzeliwania rakiet balistycznych czy manewrujących.

Amerykańskie działo elektromagnetyczne jest w trakcie opracowywania i badania. Jest w stanie wystrzelić pocisk z prędkością sześciokrotnie większą od prędkości dźwięku, ponad 7,2 tys. km na godzinę. Może razić cele na dystansie 200 km.

Zdaniem dr Jerry Hendrixa z Center for a New American Security, ze względu na możliwość wystrzeliwywania pocisków na dalekie dystanse i z dużą dokładnością, ponownie mogą stać się możliwe bezpośrednie starcia pomiędzy okrętami wojennymi. Podkreśla też, że koszt użycia railguna w przypadku niszczenia drogich pocisków przeciwokrętowych jest relatywnie bardzo niski.

Youtube.com / WSJ / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jazmig
    jazmig :

    To działo wymaga dużej ilości energii elektrycznej, dlatego może służyć jedynie do obrony, a w przypadku lokalizacji na okręcie, to ten okręt musi płynąć w zespole, który go obroni, bo elektrownia dla tego działa bardzo ten okręt obciąży. Co do celności, to nie będzie ona wielka, skoro nie będzie to pocisk samosterowany.