Przywódca islamskich separatystów wziął odpowiedzialność za zamachy terrorystyczne w moskiewskim metrze. Doku Umarow powiedział, że zdetonowanie bomb na stacjach metra Łubianka i Park Kultury jest zemstą za – jak to określił – zabijanie przez rosyjskie służby porządkowe mieszkańców Kaukazu.
Doku Umarow – cytowany przez portal internetowy zbliżony do separatystów – jako przykład podał zabicie przez FSB w lutym w pobliżu miejscowości Artszy mieszkańców Inguszetii, którzy mieli zbierać niedźwiedzi czosnek. Rosyjskie służby informowały wtedy, że zabitych zostało 18 bojowników. Później jednak media sugerowały, że nie wszyscy zabici byli członkami zbrojnego podziemia. Doku Umarow zapowiedział, że będzie kontynuował ataki na cele w głębi Rosji, tak aby Rosjanie nie mogli spokojnie oglądać wojny na Kaukazie w swoich telewizorach.
Wcześniej moskiewskie media informowały, że Doku Umarow oskarżył rosyjskie służby specjalne o zorganizowanie zamachów w metrze. Informując o tym media nie były jednak pewne, czy rzeczywiście autorem oświadczenia w tej sprawie jest Umarow, czy też ktoś się pod niego podszywa. Rosyjskie władze od początku twierdziły, że sprawców aktów terroru należy szukać na Kaukazie.
IAR/Kresy.pl






























