Ulewa sparaliżowała Mińsk

Potężna ulewa sparaliżowała w piątek po południu stolicę Białorusi. W ciągu kilkudziesięciu minut spadło tam tyle deszczu, ile zwykle spada w dwa tygodnie.

W Mińsku w ciągu kilkudziesięciu minut spadło 55 litrów deszczu na metr kwadratowy, czyli połowa miesięcznej normy. Zalane zostały stacje metra, domy, kościoły, miejskie szpitale, centrum handlowe i banki. Wraz z ulewnym deszczem padał też grad. Pod wieczór woda zaczęła opadać i sytuacja unormowała się.

Woda sięgała ludziom do pasa, niektóre samochody zalane zostały po dach, a autobusy nawet do połowy wysokości. Ratownicy łodziami ewakuowali ponad300 osób, między innymi uwięzionych w samochodach, trolejbusach i autobusach. Pod wieczór sytuacja się unormowała.

Busze szalały wczoraj po południu prawie nad całą Białorusią. Porywisty wiatr łamał drzewa, zrywał dachy, uszkadzał linie energetyczne. Tysiące mieszkańców Białorusi zostało pozbawionych prądu.

gazeta.pl/Kresy.pl

forma płatności