Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Prezydent Karol Nawrocki złożył do Senatu drugi wniosek o referendum w sprawie polityki klimatycznej Unii Europejskiej. Nowe pytanie ma brzmieć: „Czy jest Pan/Pani za realizacją przez Polskę polityki klimatycznej Unii Europejskiej”. (więcej…)
Wiceszef MON Paweł Zalewski poinformował, że jedno z państw NATO jest zainteresowane pozyskaniem od Polski myśliwców MiG-29, o których przekazaniu Warszawa rozmawia z Ukrainą. Wiceminister nie ujawnił, o którego sojusznika chodzi. Media wskazują na Bułgarię, ponieważ jest to jedyne poza Polską państwo NATO, które nadal eksploatuje MiG-i.
W rozmowie z „Radiem ZET” wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski ujawnił, że Polska otrzymała zapytanie od jednego z państw NATO dotyczące pozyskania wycofywanych samolotów. Zaznaczył jednocześnie, że pierwszeństwo nadal mają negocjacje prowadzone z Ukrainą.
Zalewski nie ujawnił nazwy zainteresowanego państwa ani nie potwierdził, czy chodzi o Bułgarię. Jest to jedyny poza Polską kraj NATO, którego siły powietrzne nadal wykorzystują poradzieckie MiG-29.
W środę odbyła się rozmowa telefoniczna prezydenta Polski z nowym premierem Litwy - Mindaugasem Sinkevičiusem. Strony miały zapewnić się o sojuszniczej współpracy.
„Litwa postrzega Polskę jako niezastąpionego sojusznika, strategicznego partnera i sąsiada, z którym łączą nas historyczne więzi” - napisano w oświadczeniu szefa litewskiego rządu, które zostało zacytowane przez portal TVP Wilno. Sinkevičius miał zapewnić Nawrockiego, że traktuje Polskę jako priorytetowego partnera swojego państwa. Litewski premier powołał się nawet na słowa Świętego Jana Pawła II.
„Wspólne wyzwania zobowiązują nas do współpracy na rzecz bezpieczeństwa i dobrobytu regionu, a wspólna historia przypomina, że jest to nie tylko możliwe, ale powinno być naszym celem. Umacnianie strategicznego partnerstwa z Polską jest jednym z najważniejszych zadań, jakie wyznaczył sobie mój rząd” - głosi oświadczenie premiera Litwy.
Partia Viktora Orbána poinformowała, że we wtorek prokuratorzy wraz z funkcjonariuszami wkroczyli do lokalu, gdzie znajdują się serwery używane przez Fidesz.
„Śledczy z prokuratury pojawili się bez zapowiedzi w centrum danych, w którym znajdowały się serwery Fideszu, z zamiarem przejęcia całego systemu komunikacyjnego i baz danych partii” - można przeczytać w oświadczeniu partii na Facebooku, którą przytoczył w poniedziałek portal France24. Nowy premier Péter Magyar nie skomentował jeszcze informacji opozycji o działaniach śledczych.
Inni śledczy przeprowadzili 8 lipca zatrzymanie i przeszukanie w lokalu Istvána Szakácsa publicysty internetowego sympatyzującego z Fideszem. Policja zatrzymała mężczyznę i postawiła mu zarzut grożenia popełnieniem aktu terrorystycznego. Sam Szakács złożył skargę na działania funkcjonariuszy.
23 lipca Kościół katolicki obchodzi święto św. Brygidy Szwedzkiej – średniowiecznej mistyczki, założycielki zakonu brygidek i jednej z patronek Europy. Zanim rozpoczęła działalność religijną, przez blisko trzy dekady była żoną, matką ośmiorga dzieci i osobą zaangażowaną w pomoc ubogim.
Brygida urodziła się w 1303 roku w Finsta, w szwedzkiej prowincji Uppland, w rodzinie arystokratycznej spokrewnionej z dynastią panującą. Od najmłodszych lat wychowywano ją w głębokiej wierze. Jako młoda dziewczyna poślubiła Ulfa, zarządcę jednego z okręgów Królestwa Szwecji.
Małżeństwo Brygidy trwało 28 lat. Urodziło się w nim ośmioro dzieci, wśród nich późniejsza święta Katarzyna Szwedzka. Brygida troszczyła się nie tylko o wychowanie potomstwa, lecz także o rozwój religijny całego domu. Benedykt XVI przedstawiał jej rodzinę jako przykład prawdziwego „Kościoła domowego”.
Sąsiadujący z Rosją Kirgistan jest uzależniony od importu ropy i paliw właśnie od niej. Problemy rosyjskiego sektora naftowego związane z ukraińskimi atakami skłoniły środkowoazjatyckie państwo do inwestycji we własne moce produkcyjne.
20 lipca została podpisana umowa inwestycyjna między rządem Kirgistanem a chińsko-kirgiską spółką Central Asian Energy LLC na budowę małej rafinerii w Koczkor-Acie, w obwodzie dżalalabadzkim w zachodniej części państwa. Rafineria ma produkować benzynę, olej napędowy o klasie ekologicznej K-5 i K-6, bitum oraz oleje silnikowe.
Projektowana zdolność rafinerii to 450 tys. ton produktów naftowych rocznie. Wartość inwestycji szacowana jest na 25 milionów dolarów, jak podał w środę portal Fergana.
Dobre, dobre… Widać nawet dowodów wam się nie chce fałszować aby ruskich wrabiać. Tylko tak enigmatycznie, trzecia strona… Za jakiś czas pewnie usłyszymy, ze to element walki z Polskim neokolonializmem. Tak, tak musimy pamiętać Ukraina to nasza kolonia która po długim okresie ucisku wybiła się na niepodległość…
Trump podpisał kwit na budowę muru na granicy z Meksykiem, ponoć USA jest naj naj i ogólnie trzeba ich naśladować bo to przewodnicy wolnego świata itp. To co? Może powinniśmy rozpocząć podobną inicjatywę na granicy z Ukrainą. Oczywiście naszym celem jest bezpieczeństwo. Jak same ukry przyznają to prowokacja „trzecie” (czyt. rosyjskiej) strony. Skoro Ruscy agenci hasają sobie po całej Ukrainie i robią prowokacje, a jak pamiętamy Rosja to największe zagrożenie dla Europy to musimy się zabezpieczyć. No nie mam racji?
Ha, ha, ha. A nie mówiłem? Wyjaśnili szybciej, niż tępy i gruby Wituś zdołał ich pokornie zapytać. Chapeau bas, że pisowce potrafili sobie takich bystrych przyjaciół dobrać!
To się kremlowskie pudelki rozszczekały.
WINA PUTINA!
Cyna – pisząc coś takiego, trzeba być albo zupełnie otępiałym, albo do cn(y)a zakłamanym* (*niepotrzebne skreślić). Wolę być „kremlowskim pudelkiem” niż mikrocefalem.
Nie dostrzegam objawów oburzenia,bulwersacji,nawet zaskoczenia strony ukraińskiej,faktem dewastacji polskiego pomnika w Bykowni.Realizujący politykę historyczną Upadliny,szef UIPN,banderowski cwaniak i historyczny manipulant,miłośnik i obrońca rezunów i morderców,niejaki Wołodymyr Wiatrowycz,dał przecież podsępną ,banderowską interpretację zdarzenia: „Profanacja pomnika w Bykowni jest prowokacją,którą pewne siły usiłują przedstawić jako polski odwet za wydarzenia w Hucie Pieniackiej…”W tej części swej wypowiedzi banderowiatrowycz piecze dwie pieczenie na propagandowym anty-polskim ogniu:–rzuca sugestywny cień na polskie sprawstwo dewastacji; –insynuuje,że w tzw wydarzeniach w Hucie Pieniackiej,to Poliaki narozrabiały,od banderowców nauczkę dostały i teraz odwetem w Bykowni się popisały.W swej sugestii nadsotnik Wiatrowycz celowo odciąga uwagę czytelnika od banderowskiego wysadzenia polskiego pomnika.Taka mentalność banderysotnika Wiatrowycza,już się przewijała,gdy pisała,że „Ukraina przebacza Polsce rzeż wołyńską”,że Ukraina przebacza Polsce również dewastacje pomników swych narodowych bohatyrów ,męczenników.Mniej istotne są nielogiczne męty drugiej części wypowiedzi nadsotnika,zgrana płyta o tajemnej sile trzeciej,sprawstwie jakiegoś psotnika ,ruskiego awanturnika co to zawsze służy za wytumaczenie na każde banderowskie przewinienie………..Sprawa ścigania i ukarania sprawców tej dewastacji,wcześniej wysadzenia pomnika ,to banderowskie bredzenie,to ich blef.To banderowska ściema,sami to zrobili,pomniki zdewastowali i wysadzili.W banderlandzie takie czyny nie są przetępstwem,żaden banderowiec nię będzie za to ukarany.Nie można przecież karać jako przestępców tych,którzy gloryfikują prawnie uświęconych bohaterów:OUN-UPA, SS Hałyczyna,itp,banderowskiej Upadliny………..Celowo,chociaż skrótowo prześwietliłem myśli i zamiary Wiatrowycza, by nie miał nas za naiwniaków i poddanych jego propagandowego bicza.
Dzisiaj jestem masowo bombardowany banderowskim kretynizmem: „(…) próby zaszkodzenia przyjaźni ukraińsko-polskiej, której fundamentem jest wspólna historia i wartości europejskie”. Owszem, niestety wspólna historia, skąpana we krwi i cierpieniu dziesiątków tysięcy niewinnych Polaków. Ponadto, czy bestialskie mordowanie niemowląt, kobiet, starców, przybijanie do drzew, odzieranie ze skóry, masowe gwałty, wyprówanie wnętrzności etc. bezczelna dzicz upaińska uznajeza europejskie wartości ??
100/100