O blokadzie przejść granicznych z Ukrainą przez polskich przewoźników Konsul Generalny Ukrainy w Krakowie Wiaczesław Wojnarowski powiedział, że jest to “nóż w plecy dla walczącej Ukrainy”.
“Nie możemy korzystać z lotnictwa, jesteśmy blokowani na morzu, dlatego możliwość korzystania z tych przejść granicznych to dla nas sprawa życia i śmierci” – dodał konsul na konferencji prasowej w związku z wizytą w Kielcach, gdzie spotkał z wojewodą Józefem Brykiem, marszałkiem województwa Andrzejem Bętkowskim i prezydentem Kielc Bogdanem Wentą.
“Zaopatrzenie dla naszych wojsk jest oczywiście przepuszczane poza kolejką, ale jak dowiedzą się o tym Rosjanie, takie konwoje stają się łatwym celem do zbombardowania. To dla nas bardzo bolesny temat i liczymy, że z nowym polskim rządem uda się go rozwiązać” – mówił Wiaczesław Wojnarowski.
Ukraiński konsul podziękował władzom regionu i mieszkańcom za pomoc udzielaną jego krajowi. “Dziękuję za wsparcie dla Ukrainy i moich rodaków. Czasami w relacjach polsko-ukraińskich pojawiają się trudne tematy, ale w sercu każdego Ukraińca jest głęboka wdzięczność za te wszystkie fantastyczne rzeczy dokonane przez polski naród, za tę pomoc dla naszych dzieci, osób starszych i niepełnosprawnych” – mówił Wojnarowski.
Konsul podkreślił, że jego kraj znajduje się obecnie w trudnej sytuacji w związku z masowymi bombardowaniami z 29 grudnia i 2 stycznia. Jak zaznaczył Konsul Generalny Ukrainy w Krakowie, “bombardowań w takiej skali nie było po II wojnie światowej”.
Dodał, że Ukraina wciąż potrzebuje broni, amunicji i uzbrojenia. “Oczywiście jesteśmy wdzięczni za pomoc nam udzielaną, ale Ukraina jest dużym krajem i tego wszystkiego jest wciąż za mało. Oczekujemy na dostawy samolotów i broni, która pozwoli przynajmniej chronić ludność cywilną i obiekty infrastruktury krytycznej. Jest to dla nas bardzo ważne” – podkreślił dyplomata.
Marszałek województwa Andrzej Bętkowski zadeklarował, że samorząd regionu w dalszym ciągu będzie kontynuował wsparcie dla Ukrainy.
“Uzyskaliśmy zgodę Komisji Europejskiej na wykorzystanie środków unijnych w wysokości ponad 17 mln euro. Te środki przeznaczone zostaną m.in. na pomoc dla mieszkańców Ukrainy przebywających w Polsce w zdobyciu pracy, zdobyciu nowych kwalifikacji, jak również na sfinansowanie pobytu dzieci i młodzieży z Ukrainy” – powiedział Bętkowski.
Jak informowaliśmy w czwartek, rolnicy z „Podkarpackiej oszukanej wsi” nie dostali od rządu na piśmie potwierdzenia, że ich postulaty zostaną spełnione i wznowili blokadę przy przejściu granicznym z Ukrainą w Medyce, zaostrzając jego formę. Protest wcześniej był zawieszony na ok. 2 tygodnie.
Przypomnijmy, że 23 grudnia ub. roku protestujący na przejściu granicznym z Ukrainą w Medyce rolnicy z „Podkarpackiej oszukanej wsi” po rozmowach z ministrem rolnictwa Czesławem Siekierskim ogłosili, że zawieszają swój protest od niedzieli 24 grudnia rano do 2 lub 3 stycznia 2024 roku. Zaznaczyli, że mogą zrezygnować z kontynuowania akcji, jeśli premier Donald Tusk obieca im na piśmie zrealizowanie ich postulatów. Rolnicy domagają się m.in. dopłat do kukurydzy, dodatkowych pieniędzy na kredyty płynnościowe oraz utrzymania w 2024 roku podatku rolnego na dotychczasowym poziomie. Minister Siekierski zapewnił, że ich postulaty zostaną spełnione, ale wymaga to czasu. Twierdził, że w obecności premiera Tuska rozmawiał o tym z ministrem finansów „i jest akceptacja, jeśli chodzi o dopłaty do kukurydzy”.
Protest przewoźników trwa od 6 listopada w Dorohusku i Korczowej (woj. podkarpacie) oraz w Hrebennem (woj. lubelskie). Przewoźnicy domagają się m.in. wprowadzenia zezwoleń komercyjnych dla firm ukraińskich na przewóz rzeczy, z wyłączeniem pomocy humanitarnej i zaopatrzenia dla wojska ukraińskiego; zawieszenia licencji dla firm, które powstały po wybuchu wojny w Ukrainie, i przeprowadzenia ich kontroli. Jest też postulat dotyczący likwidacji tzw. elektronicznej kolejki po stronie ukraińskiej.
Jak informuje mnie @oszukana_wies właśnie @PolskaPolicja zeszła z miejsca w którym do tej pory pilnowała ruchu i porządku publicznego. Rolnicy sami pilnują protestu. Nie mają z tym problemu ale jeśli dojdzie do jakiejś awantury z UA kierowcami problem będzie miało @MSWiA_GOV_PL pic.twitter.com/tS1b9MVyEZ
— Tomasz Buczek (@buczek_tomasz) January 5, 2024
Kresy.pl / interia.pl
































