Małżeństwo z Ukrainy zostało zmuszone do opuszczenia Polski po tym, jak okazało się, że oboje mają na koncie liczne przestępstwa. Funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali parę w Siemianowicach Śląskich, a decyzją Komendanta SG zostali deportowani na okres 7 lat.
W dniach 11-12 listopada 2025 roku, funkcjonariusze Straży Granicznej z Placówki SG w Sosnowcu zatrzymali w Siemianowicach Śląskich małżeństwo z Ukrainy. Kobieta, mająca 49 lat, oraz mężczyzna w wieku 48 lat przebywali w Polsce legalnie, wykonując prace fizyczne – ona w Sosnowcu, a on w Czeladzi.
Podczas rutynowej kontroli okazało się, że para miała na koncie liczne przestępstwa, w tym kradzieże, które wypełniały znamiona przestępstwa. Dodatkowo mężczyzna był skazany prawomocnym wyrokiem sądu za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu. Na skutek tego orzeczenia miał nałożony sądowy zakaz prowadzenia jakichkolwiek pojazdów mechanicznych.
Komendant Placówki SG w Sosnowcu wydał decyzję o przymusowym opuszczeniu Polski przez obcokrajowców, jednocześnie zakazując im ponownego wjazdu na terytorium strefy Schengen przez najbliższe 7 lat. Para została eskortowana przez funkcjonariuszy Straży Granicznej do granicy, skąd opuściła Polskę.
Decyzja o deportacji ma na celu zabezpieczenie porządku i bezpieczeństwa w Polsce oraz zapewnienie, że osoby łamiące prawo nie będą miały możliwości ponownego wjazdu na terytorium kraju przez długi czas.
Straż Graniczna w swoim komunikacie nazwała przestępców ukraińską Bonnie i ukraińskim Clyde’m, nawiązując do pary amerykańskich przestępców z lat 30. XX wieku, którzy stali się legendą popkultury.
Z kolei w niedzielne popołudnie funkcjonariuszka z Komendy Powiatowej Policji w Żyrardowie, będąca w czasie wolnym od służby, zauważyła nietrzeźwego kierowcę, który podejmował się niebezpiecznej jazdy. Nie ustąpił pierwszeństwa pieszemu, nie korzystał z pasów bezpieczeństwa i nie stosował się do znaków oraz sygnałów. Badanie wykazało, że obywatel Ukrainy miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu.
Do zdarzenia doszło w 9 listopada w miejscowości Słabomierz. Policjantka Wydziału Ruchu Drogowego żyrardowskiej komendy, jadąc prywatnym samochodem, zauważyła pojazd marki Skoda, którego kierowca wymusił na niej pierwszeństwo, a następnie poruszał się slalomem całą szerokością jezdni. Funkcjonariuszka podjęła próbę zatrzymania kierowcy, jednak ten zignorował sygnały, dynamicznie wyprzedził ją na przejściu dla pieszych i zaczął uciekać. Policjantka natychmiast poinformowała o sytuacji patrol ruchu drogowego. Funkcjonariusze zatrzymali 38-latka na stacji paliw w Żyrardowie.
Podczas interwencji mundurowi wyczuli od mężczyzny silny zapach alkoholu. Badanie alkomatem potwierdziło, że w jego organizmie znajdowało się ponad 2 promile alkoholu. Kierowca trafił do policyjnej celi.
W trakcie jazdy mężczyzna stwarzał poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu – m.in. utrudniał przejazd, nie ustąpił pierwszeństwa pieszemu, nie korzystał z pasów bezpieczeństwa oraz nie stosował się do znaków i sygnałów drogowych. Za te wykroczenia został ukarany mandatem karnym w wysokości 12 100 zł, otrzymał 80 punktów karnych, a jego prawo jazdy zostało zatrzymane.
Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoka grzywna.
Przeczytaj także: Ukrainiec złamał trzykrotny zakaz prowadzenia pojazdów. Został wydalony z Polski
Może Cię zainteresować: Ukrainiec złamał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Teraz czeka go wydalenie z Polski
Kresy.pl/SG































