Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Polska domaga się pełnego zwrotu około 2 mld zł za broń przekazaną Ukrainie z Europejskiego Funduszu na rzecz Pokoju – podało RMF FM. Niemcy chcą natomiast, aby odblokowane przez Węgry 6,6 mld euro zostało przeznaczone na dalsze wsparcie Kijowa. (more…)
Premier Węgier Péter Magyar twierdzi, że ujawnione dokumenty pokazywały przygotowania byłego rządu Viktora Orbana do utworzenia obozu dla migrantów w Vitnyéd-Csermajorze. Według premiera Magyara prace miały być prowadzone w 2024 roku, po wyroku TSUE. Politycy dawnego rządu zaprzeczali istnieniu takich planów.
W sobotę na Węgrzech premier Péter Magyar poinformował, że opublikowane dokumenty ujawniają przygotowania rządu Viktora Orbana do utworzenia obozu dla migrantów w Vitnyéd-Csermajorze w 2024 roku.
Może Cię zainteresować: Antymigracyjny marsz w Budapeszcie – uczestnicy oskarżają nowego premier Węgier o zdradę [+VIDEO]
Od 12 czerwca w UE obowiązuje pakt o migracji i azylu, który przewiduje m. in. mechanizm solidarnościowy. Zakłada on relokację 21 tys. imigrantów lub zapłacenie ok. 20 tys. euro za każdą nieprzyjętą osobę. Polska została zwolniona tylko z pierwszej puli solidarnościowej do końca tego roku.
Przyjęty w 2024 roku pakt migracyjny obejmuje m.in. obowiązkową rejestrację i kontrole bezpieczeństwa osób nielegalnie przekraczających granice Unii Europejskiej oraz nowe zasady powrotów. Największe kontrowersje budzi jednak mechanizm solidarnościowy, który może oznaczać relokację migrantów, wpłaty finansowe albo inne formy wsparcia państw objętych presją migracyjną.
Nowe przepisy zaczęły obowiązywać od piątku. Rząd Donalda Tuska przedstawia czasowe zwolnienie z części obowiązków jako sukces, choć w praktyce Polska nadal pozostaje uczestnikiem paktu.
Funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej wykryli od początku 2026 roku ponad 2,1 tys. fałszywych dokumentów podczas kontroli granicznych i działań wewnątrz kraju. Jeden z ostatnich przypadków dotyczył 34-letniej obywatelki Ukrainy, która miała posługiwać się przerobionymi stemplami kontroli granicznej. (more…)
Naukowcy opracowali pierwszą globalną mapę podziemnych sieci grzybów arbuskularnych. Z badań opublikowanych 11 czerwca 2026 roku w czasopiśmie „Science” wynika, że gdyby wszystkie ich strzępki ułożyć w jednej linii, osiągnęłyby długość około 110 biliardów kilometrów, czyli odpowiadałyby mniej więcej 10 proc. szerokości Drogi Mlecznej.
Grzyby arbuskularne to grupa grzybów mikoryzowych, które żyją w symbiozie z korzeniami roślin. Ich nazwa pochodzi od łacińskiego słowa „arbusculum”, czyli „małe drzewko”, i odnosi się do charakterystycznych, silnie rozgałęzionych struktur tworzonych wewnątrz komórek korzenia. Dzięki nim odbywa się wymiana substancji między grzybem a rośliną.
Chodzi o podziemne sieci złożone z cienkich, rozgałęzionych strzępek. Rośliny przekazują grzybom związki węgla, czyli produkty fotosyntezy. Grzyby w zamian pomagają im pobierać z gleby składniki mineralne, zwłaszcza fosfor i azot, a także wodę. Dzięki sieci strzępek docierają tam, gdzie same korzenie roślin nie sięgają.
Zaporoska Elektrownia Atomowa utraciła zewnętrzne zasilanie na skutek wyłączenia jednej z linii energetycznych. Zakład musiał włączyć generatory spalające olej napędowy.
"Linia wysokiego napięcia 330 kV Fierrospławnaja-1, która zasilała elektrownię, została automatycznie wyłączona wczoraj wieczorem” – poinformowała elektrownia, jak zacytowała agencja informacyjna Interfax. Jak dodano - „Personel elektrowni monitoruje parametry pracy urządzeń. Podejmowane są wszelkie niezbędne środki w celu utrzymania bezpiecznego stanu bloków energetycznych. Poziom promieniowania tła na terenie Zaporoskiej Elektrowni Atomowej i na obszarze monitorowanym mieści się w granicach naturalnych i nie przekracza ustalonych norm”.
To już druga awaria zasilania w elektrowni w ciągu ostatniego tygodnia. Poprzednia awaria miała miejsce 5 czerwca, kiedy to również wyłączono linię Fierrospławnaja-1. Została ona przywrócona do pracy 6 czerwca, jak przypomniał Interfax.
Brawo. W międzyczasie PKP Cargo zwalnia 4 tys. ludzi aby uratować pracę dla pozostałych 10 tys.