Na lotnisku Poznań-Ławica zatrzymano obywatela Ukrainy poszukiwanego czerwoną notą Interpolu. 22-latek, podejrzewany o spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego, próbował odlecieć do Gruzji. Sprawą zajmują się międzynarodowe służby.
W środę 20 listopada na terenie portu lotniczego Poznań-Ławica funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali obywatela Ukrainy, który usiłował wylecieć do Gruzji. Zatrzymanie nastąpiło podczas odprawy paszportowej, gdy system alertów wykazał, że mężczyzna widnieje jako osoba poszukiwana na podstawie czerwonej noty Interpolu.
Zobacz też: Ukrainiec zatrzymany na granicy w Medyce. Belgia wydała nakaz aresztowania za produkcję narkotyków
Jak poinformowała Straż Graniczna, w trakcie kontroli ustalono, że 22-latek jest ścigany przez władze Ukrainy. Zgodnie z danymi przekazanymi przez stronę ukraińską mężczyzna miał być odpowiedzialny za spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Po potwierdzeniu aktualności wpisu poszukiwawczego funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Poznaniu-Ławicy dokonali zatrzymania.
Następnie cudzoziemiec został przekazany policjantom z Poznania, którzy przejęli dalsze czynności procesowe. Postępowanie prowadzone jest w ramach współpracy międzynarodowej, z udziałem organów ścigania kilku państw, ponieważ zatrzymany był poszukiwany przy użyciu czerwonej noty, czyli najwyższego poziomu międzynarodowego alertu w systemie Interpolu.
Straż Graniczna zaznaczyła, że zatrzymania osób ściganych przez zagraniczne służby są częścią rutynowych działań realizowanych podczas odprawy paszportowej zarówno przy wjeździe, jak i wyjeździe z Polski. Wpisy w systemach międzynarodowych są każdorazowo weryfikowane, co pozwala na wykrywanie osób unikających odpowiedzialności karnej poprzez zmianę miejsca pobytu.
Czerwona nota Interpolu nie jest nakazem aresztowania, lecz międzynarodowym wnioskiem o zatrzymanie osoby poszukiwanej i ustalenie jej lokalizacji. Po zatrzymaniu i potwierdzeniu danych osoby ściganej następuje dalsza procedura, która może prowadzić do ekstradycji na wniosek państwa występującego z alertem.
Kresy.pl/SG
































