Do zdarzenia doszło na posterunku ukraińskich żołnierzy pod Donieckiem

Oficer prasowy zgrupowania prowadzącego nie podał szczegółów czy chodzi o zaawansowanego drona czy o prymitywny, zdalnie sterowany aparat, choć jak twierdzi do jego zestrzelenia doszło z pomocą „zaawansowanego technicznie uzbrojenia skontruowanego przez ukraińskich naukowców”.

obozrevatel.com/kresy.pl

14 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • uri
      uri :

      Znowu Pan starasz się być dowcipny, ale blado to wychodzi. Orientuje się Pan w ukraińskim przemyśle zbrojeniowym? W ilości produkcji, asortymencie, wielkości eksportu itp. duperelach? Wie Pan, jaka część rosyjskiego uzbrojenia jest produkowana na Ukrainie, jakie komponenty?

          • hydrargyros
            hydrargyros :

            Widać, jak się nie ma nic sensownego do powiedzenia oraz żadnej wiedzy w temacie to pisze się bzdury takie jak Zagończyk lub każe się wynosić innym użytkownikom. Drogie dzieci (do Zagończyka i Wepwawet) otóż na Ukrainie pozostało sporo postsowieckiego sprzętu, Ukraińcy mają zestawy m.in Igła, Buk czy S300 : fakt część jest w beznadziejnym stanie, ale jednak są. Ukraińcy też produkują/produkowali pociski R-73 i R-27, niektóre systemy hydrauliczne dla rodziny SU-27 czy choćby systemy nawigacyjne dla RS12, RS18. Kultura techniczna jest na poziomie innych państw WNP, Rosja wcale nie jest dużo lepsza pod tym względem tylko ma więcej środków na inwestycje w przemyśle zbrojeniowym i większe zaplecze naukowo-techn. Ale mimo to importuje/produkuje na licencji niektóre kluczowe elementy wyposażenia z krajów „zgniłego” zachodu jak choćby termowizory do T-90 z Francji. Mam nieodparte wrażenie, że to forum staje się coraz bardziej prokacapskie i coraz mniej merytoryczne. Martwi to ponieważ tak samo jak nie toleruję byd ła oun i upa to tak samo brzydzę się kacapskim „dobrobytem” podszytym kultem Lenina i Stalina oraz dziedzictwem ZSRR – co wydatnie się uwidacznia wśród separatystów na wsch Ukrainy czy na rosyjskich paradach wojskowych oraz całej otoczce towarzyszącej obchodom różnych świąt w Rosji. O zgrozo rosyjski ciemny lud dalej czci trupa Lenina.

          • budzik
            budzik :

            URI może mieć rację……nie znam się na temacie…ale ich zbrojeniówka stoi na dużym pozimie…faktyczne kooperowali z moskwą w paru dziedzinach militarnych i mieli własne rynki zbytu…..skoro my Polacy juz mamy prototypy własnych dronów to….>>>>>..no nie wiem..ale byłbym ostrożny w ferowaniu ostrych zdań

  1. mjd9
    mjd9 :

    Cóż ci Rusini raptem zaczynają wykazywać taką kolosalną zupełnie niespotykaną i zdumiewającą jak dla nich waleczność.

    Do tej pory, brali nogi za pas, albo za przykładem swoich protoplastów z ludu Prusów i w swojej walce o wolność jedynie ćwiartowali „na żywca” złapanych bezbronnych Polaków i w mniejszej ilości inne ludy.

    Ale żeby zaatakować uzbrojony obiekt ?

    Cóż za determinacja. Cóż za odwaga. To jest zupełnie niebywałe.

    Szczerze mówiąc, wygląda to na kaczkę dziennikarską, bo to do Rusinów jest zupełnie niepodobne.

    Chyba, że to był jakiś wielki sterowiec z wymalowanym byczymi literami tekstem informującym, że nie jest uzbrojony i jest zupełnie niegroźny.

  2. mjd9
    mjd9 :

    Jeśli jednak Szanowny Pan łaskawie zezwoli, to obstaję uporczywie przy swoim. Za stary jestem, aby zapominać rzeczy, które studiowałem jeszcze przed pół wiekiem.
    W telegraficznym skrócie. Pojęcie narodów” jest typowe dla XX wieku. Przedtem przez tysiące lat istniały monarchie w skład których swobodnie wchodziły i wychodziły różne ludy. Władca najczęściej dziedziczył po prostu tereny, na których przebywały jakieś ludy. Ludzie mniej czy bardziej swobodnie mieszali się jak w tyglu. Ruś przez wieki znajdowała się w obszarze wpływów naszej najlepszej na świecie monarchicznej cywilizacji łacińskiej, ale również cywilizacji obozowej /turańskiej/, bizantyńskiej, były wpływy talmudystów chazarskich /lud mongolsko-turecki/, były też wpływy talmudystów żydowskich /z plemion Judy i Beniamina/ dzięki którym Dzikie Pola znajdowały się na potężnym szlaku handlowym. Były i wpływy islamskie. Walczono i handlowano czym się dało /jeden z największych jeśli nie największy szlak handlu niewolnikami/, potomkowie ludu Prusów wyciętego w 1/3 przez Krzyżaków /wynajętych w celu zaprzestania ćwiartowania Polaków przez ten okrutny lud/ zamieszkiwali ziemie polskie na które zwiali ich protoplaści przed Krzyżakami /głównie Mazowsze i częściowo Lubelszczyznę/ i gdy się nadarzyła sposobność przeprowadzki na tereny wolne przez dziesiątki lat od podatków, to się przenieśli, niosąc ze sobą archetypy okrutnej cywilizacji obozowej cechującej lud Prusów /bo mieli za mało czasu aby się zasymilować do cywilizacji łacińskiej, którą zresztą od początku traktowali uporczywie niechętnie/. Zresztą nie tylko oni, ale przeprowadzali się i chłopi polscy z dziada pradziada i ludzie uciekający przed wyrokami i też trochę szlachty i dużo azjatów czy bitewnych niedobitków, itp. Był to wielki tygiel i dziś nie da się mówić o jakichś hermetycznych ludach etnicznych /nie licząc potomków Izraelitów z plemion Judy i Beniamina/, czy wykrystalizowanej jednej cywilizacji, czy o narodzie /co w ogóle jest nieprawidłowe, bo przed XX wiekiem nie było narodów w obecnym ujęciu semantycznym/, już nie wspominając o wspólnotach plemiennych. Przykładowo obecna Rosja /FR/ – w skali ogarnianej historyczną pamięcią – ludnościowo składa się z ponad trzystu rozmaitych ludów i plemion. Z kolei „naród ukraiński” to przecież dodatkowo sztuczne pojęcie. W ogóle słowo „ukraina” oznacza pojęciowo pogranicze /skrawek, ukroić/. Obecnie dominuje tam cywilizacja obozowa /turańska/. Jest nam całkowicie obca, różni się od naszej cywilizacji łacińskiej podejściem do Praw Naturalnych /Prawa do Życia, Prawa do Własności i Prawa do Wolności, które to Prawa w monarchicznej cywilizacji łacińskiej przysługują wszystkim niewinnym ludziom niezależnie od tego w jakiej fazie rozwoju osobniczego się znajdują/. W monarchicznej cywilizacji łacińskiej Prawa Naturalne z których wywodzi się Dekalog, obowiązują zarówno prywatnie jak i na poziomie publicznym i państwowym. Zaś w innych cywilizacjach, również w turańskiej, Prawa Naturalne i Dekalog obowiązują jedynie prywatnie. Dlatego tam „cel uświęca środki”, pop czy grekokatolicki ksiądz święcą narzędzia zbrodni, obozowy wódz ma wiernych podkomendnych i przy ich pomocy traktuje całą resztę populacji jako niewolników, a mordowanie Polaków na Wołyniu było dla nich w ich rozumieniu i w ich najlepszej wierze rzeczywistą walką o wolność i uczciwie nie są w stanie zrozumieć, dlaczego spadkobierca innej cywilizacji tego nie akceptuje. Oczywiście taka ludobójcza idea porwała tych, którzy wewnętrznie byli spadkobiercami cywilizacji obozowej /turańskiej/. Bo byli też Ukraińcy, którzy zupełnie nie mogli tego zaakceptować, jako duchowi spadkobiercy cywilizacji łacińskiej, lub którejś z mniej okrutnych cywilizacji niż obozowa. Wszystko to jeszcze okraszone na tym obszarze sowiecką rewolucją światową wznieconą przez talmudystów w celu zdobycia niewolników. Aby wszystko to jasno i „na chłodno”, bez zbędnych emocji zrozumieć, trzeba za Feliksem Konecznym zrozumieć czym są cywilizacje, jakie mają cechy i tabelarycznie czym się różnią. Proszę uprzejmie też wziąć pod uwagę, że normalnie asymilacja chętnych z jednej do innej cywilizacji trwa setki lat.

    • budzik
      budzik :

      do MJD9….no chyba lekka przesada z tymi PRUSAMI NA ukrainie…..skąd mieli sie tam wziąć????.czas i epoka ich likwidacji przez zakon krzyżaków…a czas migracji ludnosci z Polski na ukraine to inna epoka……..no gdyby jeszcze owe tereny graniczyły ze sobą…ale to ok..700 kilometrów..jak na tamte czasy to absurd w państwie zorganizowanym jak korona polska….i nic by nie wydarzyło się na taka skalę bez pozwolenia i państwowej organizacji !!!….wiele w pańskim tekście erudycji ..ok…i pewnie wiedzy….ale wyczuwam tam….lekką megalomanię tematu…..sorry…piszę co czuję……BUDZIK

    • cwierczmudzin
      cwierczmudzin :

      Problem z Feliksem Konecznym jest, że jego ciekawe i erudycyjne wywody są całkowicie i absolutnie jednostronne. On swoje interpretacje, spekulacje i selekcję faktów buduje na ślepej wierze, że tak zwana „cywilizacja łacińska” reprezentowana według niego w Polsce jest ideałem i standardem, którym nalezy mierzyć wszystko. Nie jest więc on prawdziwym uczonym, tylko doktrynerem co zatruł wiele umysłów w sekciarskim duchu. A szkoda, bo w swoim podejściu cywilizacyjnym do historii miał wielki potencjał, jeśli nie na miarę Spenglera to choćby Huntingtona.