Ukraińcy: Polska zamknie granicę z Rosją w ciągu najbliższych 48-72 godzin

Według wiceministra infrastruktury Ukrainy Mustafy Nayyema, Polska, Łotwa, Litwa i Estonia rozpoczną proces całkowitej izolacji od Rosji w ciągu najbliższych 48-72 godzin, zamykając tym samym swoje drogi lądowe dla dostaw towarów do Rosji.

Jak poinformował w poniedziałek Unian, według wiceministra infrastruktury Ukrainy Mustafy Nayyema, Polska, Łotwa, Litwa i Estonia rozpoczną proces całkowitej izolacji od Rosji w ciągu najbliższych 48-72 godzin, zamykając tym samym swoje drogi lądowe dla dostaw towarów do Rosji.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1296 PLN    (5.89%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„W zeszłym tygodniu oficjalnie zaapelowaliśmy do naszych kolegów z prośbą o wstrzymanie wszelkich połączeń drogowych z Federacją Rosyjską. Dziękuję wszystkim ministrom transportu wymienionych krajów. Reakcja jest natychmiastowa. Czekamy na wynik końcowy” – napisał Nayyem.

Według Nayyema, w przypadku pozytywnej decyzji, granice z Rosją i Białorusią zostaną całkowicie zamknięte, co oznacza, że połączenia samochodowe i wszelki transport staną się niemożliwe.

Jak informowaliśmy w piątek na naszym portalu, ambasador Ukrainy w Polsce Andrij Deszczyca oświadczył, że Ukraina prowadzi z polskim rządem negocjacje w sprawie zamknięcia granicy między Polską a Białorusią. „Negocjujemy z polskim Ministerstwem Infrastruktury, z polskim rządem, aby całkowicie zamknąć granicę między Polską a Białorusią – nawet gdyby taka decyzja nie zapadła na poziomie Unii Europejskiej”.

Dyplomata poinformował też, że Ukraina apelowała do Litwy, Łotwy i Estonii, aby te państwa zamknęły swoje granice z Rosją i Białorusią. „Myślę, że taka decyzja zapadnie, nie trzeba będzie czekać na decyzję Unii Europejskiej – całkowicie zablokujemy wszelkie dostawy do Rosji” – oświadczył ambasador Ukrainy.

Jak podawaliśmy, ukraińscy aktywiści z Natalią Panczenko na czele, przez kilka dni w marcu blokowali ruch ciężarówek w Kukurykach  na granicy polsko-białoruskiej.

Przypomnijmy, że Natalia Panczenko to ukraińska aktywistka od lat mieszkająca w Polsce, w przeszłości pracująca dla Fundacji Otwarty Dialog i działająca w EuroMajdanie Warszawa.

Jak wynika z doniesień dziennikarza Radia Zet Michała Makowskiego, na przejściu w Kukurykach doszło do spięć kierowców i właścicieli firm przewozowych z Ukraińcami. „Policja użyła gazu i zatrzymała najbardziej agresywnych mężczyzn. Aktywiści krzyczą Niech Żyje Polska. Przedsiębiorcy krzyczą że tracą pieniądze a „wy jesteście tu gośćmi”.” – napisał Makowski na Twitterze.

Kresy.pl/Unian

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Kojoto
    Kojoto :

    Jeśli tak się stanie, to będzie kolejny, jaskrawy dowód na to, że mocodawcy PiS i innej lewackiej psiarni z Polski, wyżej sobie cenią takie ministerialne lachmyty z UPAdliny. Cała ta pomajdanowa szowinistyczna zawierucha na Ukrainie, może służyć wywołaniu wojny światowej. Obym się mylił. Ale z pewnością ma służyć osłabieniu Polski i innych krajów Europy Środkowej. Nir zdziwi mnie też wariant, że panujący w USA, dogadali się z moskalikami, a naiwni Polacy, Rusini i inne narody zostaną skłócone i wymiksowane…