Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Oskarżony Ukrainiec umieszczał w różnych miejscach symbolikę i hasła związane z Ukraińską Powstańczą Armią. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego twierdzi, że pracował dla Rosjan.
Figurant postępowania to 18-letni imigrant z Ukrainy Ilia K. Miał on nanosić w różnych miejscach w Warszawie hasło "Sława UPA" oraz czerwono-czarne barwy tej ludobójczej organizacji. Zrobił to między innymi na Pomniku Rzezi Wołyńskiej, ale też pomniku Bohaterów Getta Warszawskiego. Został zatrzymany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Polska specsłużba twierdzi, że Ilia K. działał na zlecenia Rosjan. Stawia mu zarzut realizacji działań sabotażowych i dywersyjnych na rzecz obcego państwa. W okresie od listopada 2024 do sierpnia 2025 roku oskarżony miał popełnić aż 47 inkryminowanych czynów. ABW uważa, że Ukrainiec przygotowywał się do działań dywersyjnych z użyciem drona, zrelacjonował portal Polsat News.
Krym staje się coraz bardziej narażony na ukraińskie uderzenia – pisze The Economist. Według tygodnika izolacja półwyspu mogłaby wzmocnić pozycję Kijowa w przyszłych negocjacjach. (więcej…)
W Raciborzu ma powstać linia spawania korpusów Rosomaków, a pozostałe hale posłużą do produkcji podwozi Jelcza i realizacji programu San. Pierwsze pojazdy z nowej linii mają zjechać do końca 2026 roku, a docelowa wydajność zakładu ma wynieść do 700 podwozi rocznie.
W piątek w Raciborzu spółki Jelcz i Rosomak podpisały umowę poddzierżawy jednej z hal po dawnych zakładach Rafako, co umożliwi uruchomienie w obiekcie linii spawania korpusów transporterów opancerzonych. Polska Grupa Zbrojeniowa potwierdziła jednocześnie realizację trzech projektów związanych z zagospodarowaniem przemysłowej infrastruktury zakładu.
Może Cię zainteresować: Polska armia zamawia sprzęt za blisko 60 mld zł. Wśród kontraktów Borsuki, Kraby, Raki i Rosomaki
Rodziny zmarłych pacjentów miały otrzymywać propozycje skorzystania z usług konkretnego domu pogrzebowego już podczas identyfikowania zwłok. Na jednym z dokumentów szpitala miała znajdować się pieczątka prywatnej firmy, a wybór innego przedsiębiorcy wiązał się z zapowiedzią opłat za przechowywanie ciała – wynika z publikacji Onetu. Sprawę bada prokuratura.
W piątek w Warszawie Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ochota wszczęła śledztwo w sprawie możliwego przyjmowania korzyści majątkowych przez osoby pełniące funkcje publiczne zatrudnione w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Postępowanie jest reakcją na doniesienia dotyczące działalności prywatnego zakładu pogrzebowego na terenie szpitala.
W związku z informacjami ujawnionymi w publikacji portalu https://t.co/xYUZKweF9N Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ochota w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie przyjęcia korzyści majątkowych przez osoby pełniące funkcje publiczne zatrudnione w UCK WUM w związku z ich pełnieniem.
Szef BBN Bartosz Grodecki ocenił, że Polska nie może zaakceptować ukraińskiej polityki historycznej relatywizującej zbrodnię wołyńską i gloryfikującej UPA. Jednocześnie uznał zapowiedź otwarcia ukraińskich archiwów oraz zgód na ekshumacje za krok w dobrym kierunku. (więcej…)
Udzielając wywiadu znanemu publicyście wiceprezydent USA J. D. Vance przyznał, że przestępca seksualny Jeffrey Epstein miał kontakty z przedstawicielami Mosadu wysokiego szczebla.
Vance udzielił wywiadu Joe Roganowi. Rozmowa zeszła na temat afery Epsteina, która objęła szerokie kręgu amerykańskiej elity. Bogaty finansista żydowskiego pochodzenia był oskarżony o wykorzystywanie setek nieletnich dziewcząt i handel żywym towarem – między innymi na prywatnej wyspie, nazywanej przez „wyspą pedofilów”. Miał oferować nastolatki innym milionerom i celebrytom. Były przewożone samolotem nazywanym „Lolita Express”. Epstein zmarł w 2019 roku w więzieniu. Oficjalnie było to samobójstwo.
Vance powiedział, że Epstein miał rozległe powiązania, „czy to z Mosadem, CIA, czy innym <<głębokim państwem>>, czy to w Ameryce, Izraelu, innym kraju, czy w obu”. Jednocześnie twierdził, że Vance miał kontakt z przestawicielami izraelskiego wywiadu "wysokiego szczebla".
Ruch rosyjskich wojsk w stronę ukrainy jest, ale dwa lata temu też szli i długo stali na granicy, ale jednak nie weszli, więc trudno coś tu stwierdzić.
chachły, z CAŁEGO serca życzę wam, byście zdychały w okopach Noworosji, by was żarły wszy i robactwo po was skakało, by wasze trupy dziobały kruki.
Gdyby armia Rosyjska ruszyła to cały ten reżim posypał by się w kilka dni
Rosjanie i Ukraińcy to nasi wrogowie, więc nie sympatyzuję z żadną stroną sporu
Selezniow to skończony debil, który latem 2014 roku opowiadał ze wszystko na Donbasie jest w porządku, a armia ukraińska „trzyma się dzielnie”, a telefony od żołnierzy ukraińskich którzy domagali się udzielenia wsparcia oraz pomocy nazwał „kremlowską prowokacją”. Za co później rodziny poległych na Donbasie chciały go zlinczować…
Po oswojeniu Erdogana ,Moskwa może mając dobry pretekst istotnie zaatakować Ukrainę.
Dla wody dla Krymu wystarczy im Chersoń i Zaporoże.
tagore
Ja przeczuwam, ze zapalnikiem do tej rozgrywki bedzie Ukraina, a nie Rosja, poniewaz lezy to w interesie Globalistow.
obserwator
Tylko nie siyszalem zeby Rosjanie mieli roszczenia terytorialne wobec Polski nantomiast banderowcy oficjalnie zadaja zwrotu kilku powiatow tzw „ich” jakby ten kraj kiedykolwiek istnial . Banderowcy poraz kolejny dostana w du… straca kolejny kawalek ukrainy i beda skomlec o pokoj .
PRZYPOMNĘ… Ukraińskie Dien Bien Phu – trzy tysiące Ukraińców zabitych pod Debalcewem… Pod Debalcewem doszło do przetrącenia kręgosłupa „ukraińskiej armii”. Z punktu widzenia sztuki wojennej nic nie stoi obecnie na przeszkodzie, aby armie separatystów zaczęły się posuwać w kierunku Charkowa, a następnie na Kijów. Tymczasem KIJOWSKI BANDYTA Poroszenko oznajmił, że jakieś 80 procent jego oddziałów opuściło kocioł debalcewski w ramach uporządkowanego odwrotu. Z bronią i sztandarami. Straty w ludziach podobno są przy tym minimalne; zaledwie kilkunastu ukraińskich żołnierzy. Czyżby u POROSZENKI doszło do szczególnie ciężkiego przypadku utraty kontaktu z rzeczywistością? ===== Dzisiaj separatyści na Ukrainie mają więcej czołgów niż Francja, Włochy i Niemcy razem wzięte. Jak podają media,premier Ługańskiej Republiki Ludowej – Igor Płotnickij zagroził, że jeśli Ukraina nie będzie przestrzegała postanowień konferencji pokojowej Mińsk-2, to może dojść do kolejnych „kotłów” jak ten pod Debalcewem, z tym, że już pod Charkowem, Kijowem, a nawet pod Lwowem. Wiele wskazuje na to, że mogą to być rzeczywiste groźby, bo separatyści mają już, dzięki Rosjanom, siły i środki potrzebne do przeprowadzenia takiej kampanii.
=== Nie jest jednak wykluczone, że koniec końców Zachód odda Rosji terytorium Ukrainy, jeżeli na horyzoncie pojawi się widmo zysku. Nie raz tak robił a przez kolejne wieki w prowadzonej przez niego polityce niewiele się zmieniło.===
PS…
W momencie obalenia prezydenta Janukowycza i zainstalowania oligarchiczno – banderowskiej junty państwo ukraińskie przestało istnieć. Przestało istnieć w takiej formie politycznej i administracyjnej jaką znamy od dwudziestu lat. Nikt i nic nie jest w stanie tego przywrócić. Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Marionetkowy rząd w Kijowie nie ma sił ani środków, żeby opanować tę sytuację. Nie ma też pieniędzy. Propaganda podbija cały czas bębenek zagrożenia ze strony Rosji, która ponoć na nic innego nie czeka, jak tylko, żeby wpuścić swoje hordy na teren wschodniej Ukrainy i rezać. Takie brednie mogą mówić jedynie „politycy” którzy robią to za okreslone korzyści (i tych jestem w stanie zrozumieć) albo ci, którzy są zwykłymi kretynami i o polityce, zwłaszcza wykraczającej poza gminne koterie nie wiedzą nic. Ale ci powinni raczej zmienić zawód i znależć sobie zajęcie na miarę swoich możliwości intelektualnych. Czy Rosja może militarnie interweniować na Ukrainie? Oczywiście, że może! Ma po temu siły, środki i doskonały pretekst w postaci rosyjskojezycznej mniejszości (która tak na prawdę jest większością) na wschodniej Ukrainie. Ale Rosja tego nie zrobi.Bo po prostu nie musi. Jedynym przypadkiem, w którym Putin nie miałby wyjscia byłoby masowe zabijanie przez kijowską juntę Rosjan na wschodniej Ukrainie. A na to marionetki z Kijowa nie mają środków ani determinacj. Wiedzą bowiem doskonale, że są zwykłą bandą uzurpatorów osadzonych na urzędach przez usrael, CIA,Eurokołchoz i kogo tam jeszcze. To jasne, że Rosja podlewa kontrolnie oliwy do ognia. Byliby głupi, gdyby w takiej sytuacji tego nie robili.
===== Rosja tę bitwę już wygrała i teraz może spokojnie siąść na brzegu rzeki i oczekiwać płynącego trupa nieprzyjaciela. ===== .