Ukraina: Warunki Rosji nieakceptowalne

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow stwierdził w sobotę, że „Ukraina odmówiła negocjacji ws. zakończenia wojny”. Do jego słów odniosła się strona ukraińska. „To była próba zmuszenia nas do kapitulacji” – podkreślił Aleksiej Arestowicz, doradca szefa kancelarii prezydenta Ukrainy. Podkreślił, że warunki ewentualnego traktatu pokojowego są możliwe na warunkach Kijowa, a nie Moskwy.

Wczoraj, w świetle oczekiwanych negocjacji, Putin wydał rozkaz wstrzymania natarcia rosyjskich sił zbrojnych. Strona ukraińska odmówiła negocjacji. Wznowiono plan rosyjskiej operacji wojskowej – stwierdził Pieskow, cytowany w sobotę przez portal Korrespondent. Do słów Pieskowa odniósł się Aleksiej Arestowicz z kancelarii prezydenta Ukrainy.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

80 PLN    (0.36%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Tak. Ukraina odmówiła negocjacji. Ponieważ warunki, które przedstawiła strona rosyjska, nie satysfakcjonują nas. To była próba zmuszenia nas do kapitulacji. Zasygnalizowaliśmy im, że warunki ewentualnego traktatu pokojowego są możliwe na warunkach Kijowa, a nie Moskwy” – podkreślił Arestowicz.

Informowaliśmy, że w piątek szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow stwierdził, że Rosja jest gotowa do rozmów, jeśli siły zbrojne Ukrainy „złożą broń”.

Przypomnijmy, że w opublikowanym w piątek rano nagraniu prezydent Ukrainy zauważył, że jego kraj „został sam” w obliczu rosyjskiej agresji, na którą „najpotężniejsze siły świata patrzą z daleka”. „Kto jest gotów zagwarantować przystąpienie Ukrainy do NATO? Szczerze, wszyscy się boją” – stwierdził w swoim poprzednim przemówieniu Wołodymyr Zełenski. „Nie boimy się Rosji. Nie boimy się rozmawiać z Rosją. Nie boimy się rozmawiać o wszystkim – o gwarancjach bezpieczeństwa dla naszego państwa. Nie boimy się mówić o neutralnym statusie (…) Trzeba mówić o końcu tej inwazji. Musimy porozmawiać o zawieszeniu broni” – podkreślił.

korrespondent.net / Kresy.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. elbezet
    elbezet :

    Mnie najbardziej interesował jeden z pierwszych celów na „Samoistnej” – Czernobyl. Przecież to „ruina” wymagająca stałej kontroli. Pogoglowałem trochę o „Słudze Narodu” na konferencji w Monachium – co „nawijał dyplomatycznie. Poszukałem trochę o doradcy „Sługi”. Niejaki Ołeksij Arestowycz, doradca prezydenta Ukrainy i rzecznik ukraińskiej delegacji w Trójstronnej Grupie Kontaktowej nawijał (w „głównym ścieku wiadomości nie znajdziecie); – Putin doprowadzi do tego, że ukraińskie rakiety w jakimś najbliższym czasie będą wycelowane w Moskwę z jednej prostej przyczyny – dlatego, że pracujemy nad programem rakietowym. I nasze rakiety szczebla operacyjno-taktycznego będą w stanie dosięgnąć Moskwy. To działania parytetowe w odpowiedzi na działania Rosji. Gdyby nie było tej agresji, nigdy żadne rakiety nie byłyby wycelowane w żadną Moskwę.
    – To przede wszystkim kompleksy Grom i Grom-2. Jesteśmy jeszcze na etapie prac badawczo-rozwojowych, ale w perspektywie 10 lat i przy odpowiednim finansowaniu może pozyskać takie uzbrojenie . Finansowanie jest już „odpowiednie” od dawna, „najbliższy czas” nadszedł?