Przewodniczący ukraińskiej Rady Najwyższej Arsenij Jaceniuk ogłosił oficjalnie rozpad koalicji Bloku Julii Tymoszenko i Naszej Ukrainy – Ludowej Samoobrony. Jeżeli w ciągu 30 dni nie powstanie nowy sojusz, prezydent będzie miał prawo rozwiązać parlament.
Arsenij Jaceniuk nie ukrywał żalu z powodu rozpadu koalicji. Podkreślił jednak, że parlament musi dalej pracować. “Nie nazywałbym tego polityczną apokalipsą. Tak, to jeszcze jedno wyzwanie dla demokracji, ale mam nadzieję, że damy radę” – powiedział przewodniczący parlamentu. Odpowiedzialnością za to, do czego doszło, obarczył samych koalicjantów. “To nie ten przypadek, kiedy ktoś nie pozwolił pracować. To ten przypadek, kiedy nie byli w stanie pracować i nie wyszło” – zaznaczył.
Koalicja Bloku Julii Tymoszenko i Naszej Ukrainy – Ludowej Samoobrony powstała pod koniec listopada zeszłego roku. Liczyła 228 deputowanych w 450-osobowym parlamencie.
Od początku rząd stworzony przez Julię Tymoszenko był obiektem krytyki ze strony Wiktora Juszczenki i jego bliskich współpracowników. Mała przewaga nad opozycją sprawiała, że koalicja nie była w stanie przyjąć prawie żadnej ustawy, a trybuna była blokowana zarówno przez Partię Regionów jak i Blok Julii Tymoszenko.
Sojusz został jeszcze bardziej osłabiony w czerwcu, kiedy z koalicji odeszło dwóch deputowanych związanych z prezydentem. We wrześniu, po przyjęciu dzięki głosom Bloku Julii Tymoszenko i opozycyjnej Partii Regionów ustaw ograniczających władzę Wiktora Juszczenki, z koalicji wyszła proprezydencka Nasza Ukraina.
IAR / mb






























