5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. tagore
    tagore :

    Właściwie wszystkie porady praktyczne Haliny Kocowej pokrywają się z
    oczekiwaniami Moskwy co do zachowań naszego kraju w kwestii Ukrainy.
    Sugerowany przez wybitnego eksperta ds. bezpieczeństwa model zachowań
    ma nam w jego opinii dać 10 lat czasu do momentu wydłużenia naszej granicy
    z federacją Rosyjską. Chyba bardziej praktyczne z naszego punktu widzenia
    było by użycie każdego środka dla utrzymania aktualnego statusu Ukrainy.

    tagore

  2. ka9q
    ka9q :

    W takim wydaniu problem renesansu UPA może powrócić a że zachodnia Ukraina jest głównym miejscem przebywania ich to sytuacja inicjowanego oddolnie przesunięcia granic zaczyna się robić bardzo złożona i potencjalnie stanowić może przyczynę dla której będzie można znów powołać się na niesprawiedliwe traktowanie mniejszości Ukraińskiej a później wszcząć na tej podstawie działania.
    Tak samo uważam, że najlepszym jest gdy Ukraińcy będą mieli swoje państwo w miarę niezależne od zewnętrznych wpływów tylko że tracąc wschodnią część będą mieli ogromne problemy ekonomiczne.

  3. jazmig
    jazmig :

    Nasz Dziennik i wszystko jasne. Przyjaciele banderowców, dla których zbrodnie na Polakach nie mają znaczenia, bo Kaczyński wierzy w to, że banderowcy będą współpracować z Polakami, żeby była Polska od morza do morza, jak w czasach Jagiellonów.

  4. o
    o :

    Najwazniejsze powinny byc interesy Polski i Polakow za granicami kraju. Nie mozna bezkrytycznie pomagac obcym narodom, a zwlaszcza tym ich czesciom, ktore sa nam wrogie, a tak jest i na Litwie i na Bialorusi i na Ukrainie. Nie mozna ich wspierac finansowo, ani politycznie, ani w zaden inny sposob. Natomiast nalezy popierac spoleczenstwa tych krajow, w ktorych sa ograniczane, badz lamane w jakis ich prawa. A juz zwlaszcza, jesli chodzi o Polakow za granica i nie wazne czy robi to wladza, opozycja, czy jakies miejscowe organizacje.
    Polska ma zbyt marne mozliwosci wplywac w tej chwili na walke Ukrainy z Rosja, wiec nie powinna robic czegos, czego nie mozna zrobic. Jesli pomagamy ludnosci, to trzeba stawiac twardo warunki na jakich zasadach sie to odbywa, za co i kto dostaje i “my” jako ofiarodawcy nie zyczymy sobie, zeby w jakis sposob na tym zyskala jakas miejscowa szowinistyczna partia, badz grupa, gloszaca pochwale mordercom i oprawcom Polakow. A jesli powiedza, ze w takim razie nie chca tej pomocy, to nie powinno jej byc. Mysle, ze miejscowa ludnosc sama pogoni tych “politykow” o banderowskim zacieciu. Takie postepowanie jest chyba jasne i czytelne i to tzw. “common sense”. Nie moze tak byc, ze ktos tam wyciaga reke po pomoc, chce pieniedzy, albo jakiegos wsparcia w Polsce, a u siebie w kraju on, czy jego organizacja odmawia Polakom w sprawach oczywistych, czesto rażąco niesprawiedliwie.

    Im wiecej czytam, to z czasem mam coraz mniej sympatii do Ukraincow, do tego co robili i do tego co dalej robia. Do jakiejs ich czesci. Tej, ktora swieci imie Bandery i UPA.
    Uwazam, ze z takich pierwszych dzialan, to Polska powinna potepic swietowanie morderst UPA na Polakach, upamietnianie ich przywodcow na pomnikach, czy honorowanie upowcow jak jakichs bohaterow wojennych. W ogole nie powinno sie przy tym odnosic do tego jakie byly proporcje “win” miedzy Polakami i Ukraincami, a kto popelnil zbrodnie na ludnosci cywilnej i jest teraz wychwalany, pokazywany na pomnikach i jaka ideologia jest propagowana. A Akcja Wisla? No coz, to sa konsekwentne dzialania komunistow w calej zajetej przez nich Europie, czy to w Polsce, czy na Ukrainie, Bialorusi, Litwie, Prusach, itd. itp., a sterowane z Moskwy.
    Nie ma takiej mozliwosci, zeby argumentacja srodowisk banderowskich, mogla wygrac z prawda.

    • tutejszym
      tutejszym :

      Zgadzam się z Panem całkowicie, Panie O:. Z jednym wyjątkiem: “Operacja Wisła” była jedynym możliwym i skutecznym rozwiązaniem problemu. Zapobiegła trwałej partyzanckiej wojnie na tych terenach, dalszemu mordowaniu Polaków – przyznają to sami ideolodzy UPA. Pozostał jawny układ – pozostał tylko nieprzyjaciel. Wkrótce pozostali bojce UPA sami zaczęli uciekać na zachodnie tereny osiedlenia.