Pomimo ponawianych próśb, administracja prezydenta Poroszenki nie udostępniła nikomu listy 2,702 byłych urzędników, którzy według prezydenta zostali w ciągu ostatniego roku skazani za korupcję – czytamy na łamach Kyiv Post.
10 czerwca na łamach Wall Street Journal Poroszenko stwierdził: „w ciągu minionego roku 2,702 byłych urzędników zostało skazanych za korupcję”. Miało to dotyczyć w głównej mierze dawnych współpracowników byłego prezydenta Wiktora Janukowycza.
Dziennikarze ukraińskiej gazety „Kyiv Post” zwrócili się do odpowiedniego wydziału z prośbą o umożliwienie wglądu do listy osób skazanych za korupcję, który w odpowiedzi dawał do zrozumienia, że nie jest w posiadaniu tego rodzaju informacji. Prośba została przekazana do innego wydziału.
Szefową kijowskiego centrum antykorupcyjnego Daria Kaleniuk stwierdziła, że nie wie co Poroszenko miał na myśli. „Uważam, że to pomyłka”– powiedziała dodając, że być może liczba ta zawiera także urzędników niskiej rangi przyłapanych na drobnych nieprawidłowościach. Ich sprawy mogły zostać uwzględnione celowo, by zbudować wrażenie, że ukraiński prezydent walczy z korupcją. Jej zdaniem wcześniej podobne praktyki stosował Wiktor Janukowycz.
Udostępnienia listy odmówiono również ukraińskiemu analitykowi politycznemu Tarasowi Kuzio. Za drugim razem uzyskał odpowiedź, że przed upublicznieniem lista ta musi zostać przejrzana, by wskazać, które nazwiska mogą zostać podane do publicznej wiadomości.
Według gazety, ukraińskie władze spotkały się z intensywną krytyką z powodu potknięć w działaniach antykorupcyjnych, w ramach których nie zdołano schwytać bądź skazać nikogo z głównych sojuszników obalonego Wiktora Janukowycza, a tym bardziej doprowadzić nikogo przed oblicze sądu.
Kyivpost.com / Kresy.pl





























