Unia Europejska planuje zmniejszyć główny pakiet wsparcia finansowego dla Ukrainy o 1,5 mld euro (1,7 mld dolarów) po tym, jak Kijów oświadczył, że nie jest w stanie zrealizować wszystkich wymaganych etapów reform – przekazał rzecznik KE. Chodzi m.in. o decentralizację władzy wykonawczej oraz wybór sędziów do Najwyższego Sądu Antykorupcyjnego Ukrainy.
Sprawę opisała we wtorek agencja Bloomberg. Jak przekazał rzecznik Komisji Europejskiej, Kijów nie osiągnął 3 z 16 celów wymaganych do uzyskania pełnej wypłaty 4,5 mld euro w ramach Instrumentu na rzecz Ukrainy, mechanizmu wsparcia finansowego UE.
W związku z tym Ukraina wnioskowała w czerwcu jedynie o 3 mld euro.
“Osoby znające sprawę, chcą zachować anonimowość stwierdziły, że wcześniejsze doniesienia ukraińskich mediów z wtorku, w których wiązano redukcję pomocy z niedawnymi działaniami Zełenskiego przeciwko agencjom antykorupcyjnym, były nieprawdziwe” – czytamy.
Agencja podaje, że chodzi o decentralizację władzy wykonawczej, reformę mechanizmów zwrotu aktywów oraz wybór sędziów do Najwyższego Sądu Antykorupcyjnego tego kraju.
Przeczytaj: Komisja Europejska zagroziła Ukrainie wstrzymaniem finansowania
22 lipca ukraiński parlament zatwierdził poprawki, które ograniczają niezależność dwóch kluczowych ukraińskich instytucji antykorupcyjnych. Przegłosowany we wtorek przez Radę Najwyższą projekt ustawy daje prokuratorowi generalnemu nowe uprawnienia w zakresie śledztw prowadzonych przez Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) oraz spraw prowadzonych przez Specjalną Prokuraturę Antykorupcyjną (SAPO). Obie instytucje zostały powołane dekadę temu i były gestem w stronę Unii Europejskiej w celu zapewnienia jej instytucji i państw członkowskich o tym, że pomajdanowe władze Ukrainy są realnie zaangażowane w zwalczania korupcji.
Projekt ustawy został przyjęty z poparciem 263 członków Rady Najwyższej, 13 było przeciw, kolejnych 13 wstrzymało się od głosu.
Nowa premier Ukrainy Julia Swyrydenko twierdziła, że problem korupcji w kraju jest wyolbrzymiony. Jak powiedziała w wywiadzie dla „Bloomberga”, skala zjawiska nie odpowiada realnym doświadczeniom obywateli.
Jednak już 24 lipca prezydent Zełenski złożył w parlamencie projekt ustawy mający zapewnić niezależność ukraińskim organom antykorupcyjnym, choć przewidujący kontrolowanie ich funkcjonariuszy na wykrywaczu kłamstw.
bloomberg.com / Kresy.pl






























