Julia Tymoszenko zapelowała do Unii Europejskiej o jak najszybsze podpisanie umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą. Według przywódczyni opozycji, jej sprawa nie może być tutaj przeszkodą.
Julia Tymoszenko pisze, że list przekazuje z celi za pośrednictwem swojej rodziny. Podkreśla, że na Ukrainie panuje obecnie autorytaryzm a opozycjoniści są w więzieniach i w aresztach. Celem władz jest wzbogacenie się, a przeszkadza im w tym demokracja. Bez wsparcia z zewnątrz opozycja i społeczeństwo obywatelskie nie mają szans na obronę tego ustroju. Może w tym pomóc podpisanie umowy stowarzyszeniowej między Ukrainą a Unią Europejską. Zdaniem Julii Tymoszenko, zerwanie rozmów na temat tego dokumentu oznaczałoby pogrzebanie europejskich nadziei na wiele dziesięcioleci, a do tego dąży prezydent Wiktor Janukowycz. Z powodu stanowiska swoich władz nie powinni cierpieć zwykli Ukraińcy, którzy chcą żyć w normalnym demokratycznym państwie.
11 października Julia Tymoszenko została skazana na 7 lat więzienia z powodu naruszeń proceduralnych w czasie podpisywania umów gazowych z Rosją w 2009 roku, co miało doprowadzić do ogromnych strat budżetu państwa. Unijni politycy wielokrotnie domagali się jej zwolnienia grożąc zerwaniem rozmów na temat nowej umowy stowarzyszeniowej.
Prezydent Czech Petr Pavel odwołał się do Trybunału Konstytucyjnego, gdy premier Andrej Babiš wykluczył go z udziału w spotkaniu NATO. Czeski rząd tłumaczy, że sam powinien bronić przyjętego stanowiska, w tym utrzymania niskich wydatków na obronność. W zeszłym roku Praga nie osiągnęła minimalnego poziomu 2 proc. PKB na wydatki wojskowe.
Od maja prezydent Czech Petr Pavel i premier Andrej Babiš toczą spór o to, kto będzie reprezentował kraj na szczycie NATO w Ankarze. Spotkanie Sojuszu odbędzie się w dniach 7–8 lipca w stolicy Turcji.
Według portalu Politico skarga kompetencyjna Pavla i późniejsze postępowanie przed Trybunałem Konstytucyjnym mają wyjaśnić, kto jest uprawniony do decydowania o udziale głowy państwa w szczycie NATO. Trybunał ma zająć się sprawą na posiedzeniu plenarnym w środę.
Senat USA przyjął we wtorek rezolucję w sprawie zakończenia amerykańskich działań wojskowych przeciw Iranowi. Tym samym dołączył do Izby Reprezentantów, która wcześniej poparła podobny dokument na podstawie przepisów o uprawnieniach wojennych Kongresu.
Jak podał Reuters, za przyjęciem rezolucji zagłosowało 50 senatorów, przeciw było 48. Agencja zwraca uwagę, że po raz pierwszy od uchwalenia War Powers Resolution z 1973 roku obie izby Kongresu przyjęły rezolucję nakazującą prezydentowi usunięcie sił zbrojnych USA z działań wojennych.
Dokument zobowiązuje prezydenta Donalda Trumpa do wycofania sił USA z działań zbrojnych przeciw Iranowi, jeśli operacje te nie zostały zatwierdzone przez Kongres. W przypadku wojny z Iranem Kongres nie wypowiedział wojny ani nie przyjął odrębnej autoryzacji użycia siły zbrojnej przeciw Teheranowi.
Były minister spraw zagranicznych Ukrainy Pawło Klimkin stwierdził, że polityka Polski wobec Ukrainy coraz bardziej przypomina zachowanie Rosji. Ukraiński dyplomata ocenił, że Warszawa może próbować wykorzystać spory historyczne jako warunek w procesie akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej.
O wypowiedzi Klimkina poinformowała w poniedziałek agencja UNIAN, powołując się na jego komentarz dla LIGA.net. Były szef ukraińskiej dyplomacji odniósł się do sporu wokół odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego.
Według Klimkina obecny prezydent Polski nie zrezygnuje z twardej linii wobec Ukrainy. Były minister przekonuje, że sprawa może wywołać negatywną reakcję części przywódców państw Unii Europejskiej, a jednocześnie wzmocnić środowiska „prorosyjskie w Europie”.
Ukraiński portal Babel opisał przypadki przemocy, upokarzania i zgonów w ośrodkach szkoleniowych 425. samodzielnego pułku szturmowego „Skała”. Według dziennikarki Kateryny Łyholad w ciągu pół roku w centrach szkoleniowych tej jednostki odnotowano 26 śmierci rekrutów, z których większość miała przebywać w pułku krócej niż miesiąc. (more…)
Trzęsienie ziemi nadeszło w dwóch falach. Pierwsza miała siłę 7,2 a druga 7,5 stopni w skali Richtera, co oznacza bardzo silne wstrząsy zdolne do rujnowania insfrastruktury zbudowanej ręką człowieka. Takie właśnie obrazy napływają z Wenezueli, zwłaszcza jej miast na wybrzeżu kraju, bowiem epicentra wstrząsów znajdowały się kolejno 21 kilometrów od Montalban w stanie Carabobo oraz 23 kilometry od Yumare w stanie Yaracuy.
🇻🇪 Venezuela's northern coastal state of La Guaira, the hardest hit by the earthquakes, has been declared a disaster zone.
Doradca prezydenta Rosji Jurij Uszakow oświadczył we wtorek, że przedstawiciele Unii Europejskiej podejmowali próby nawiązania kontaktów z Moskwą. Rosyjski urzędnik twierdził też, że Moskwa jest gotowa do dialogu z Brukselą.
Uszakow wypowiedział się we wtorek na marginesie XII Międzynarodowego Forum Naukowo-Eksperckiego „Czytania Primakowskie”. Odpowiadając na pytanie Interfaxu, czy ze strony Unii Europejskiej były próby nawiązania kontaktów z Rosją, powiedział: „Jakieś próby były”.
Na doprecyzowujące pytanie, czy Moskwa jest gotowa do dialogu z UE, doradca Putina odpowiedział krótko: „Jesteśmy gotowi”.





























