Międzypaństwowy Komitet Lotniczy / MAK / w opublikowanym dziś raporcie wskazał jako podstawowe przyczyny katastrofy samolotu JAK-42, do której doszło pod Jarosławiem – błędy pilotów. 7 września na lotnisku Tunoszna rozbiła się maszyna wioząca na mecz do Mińska drużynę hokeistów Lokomotivu – Jarosław.
W katastrofie zginęło 37 sportowców i 7 członków załogi. Przeżył jedynie inżynier pokładowy.
Eksperci MAK twierdzą, że piloci JAKa-42 przypadkowo naciskali na pedały hamulców przy próbie podniesienia maszyny. W ich opinii było to spowodowane przeniesieniem nawyków pilotażu samolotu JAK-40 na samolot JAK-42. MAK ogłosił także, że drugi pilot przed startem zażył zakazane instrukcją lekarstwo, które ogranicza refleks.
Katastrofa, w której zginęła niemal cała ekipa klubu hokejowego Lokomotivu – Jarosław została uznana za jedno z najtragiczniejszych wydarzeń w historii światowego sportu. Władze Rosyjskiej Federacji Hokeja oraz prezydent Dmitrij Miedwiediew zapowiedzieli, że pomogą w odbudowie klubu Lokomotiv – Jarosław.
Biały Dom zwrócił się do Kongresu o zatwierdzenie kilkudziesięciu miliardów dolarów, głównie na tak zwanej „pilne potrzeby” związane z wojną USA z Iranem.
Administracja Donalda Trump wnioskuje do amerykańskiego parlamentu o dodatkowe 87,6 miliardów dolarów. Z tego 67 mld dol. ma zostać wydzielonych bezpośrednio do Departamentu Obrony, jak zrelacjonował w czwartek portal BBC. Prezydenta i jego ekipę czeka trudna przeprawa ponieważ obie izby są coraz bardziej wrogie jego agresywnej wojnie przeciwko Iranowi.
Izba Reprezentantów przyjęła w tej sprawie uchwałę jeszcze 3 czerwca. Dokument wezwał prezydenta Trumpa dokument, by „wycofać Siły Zbrojne Stanów Zjednoczonych z działań wojennych przeciwko Islamskiej Republice Iranu”, z wyjątkiem działań w samoobronie. Z kolei w środę podobną uchwałę przyjęła izba wyższa, Senat.
„Dopiero teraz zauważyli banderyzację?” – pyta Maria Pyż, Polka ze Lwowa i redaktor naczelna Polskiego Radia Lwów, komentując reakcje polskich polityków na nadanie ukraińskiej jednostce imienia „Bohaterów UPA”. Jak podkreśla, zmiany nazw ulic i inne działania odwołujące się do UPA trwały na Ukrainie od lat, a rząd PiS miał unikać odpowiedzi, zasłaniając się relacjami polsko-ukraińskimi. (more…)
Komisja Europejska zadeklarowała gotowość pośredniczenia w sporze między Polską a Ukrainą, ale rzecznik rządu Adam Szłapka odrzucił potrzebę takiego udziału. Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ma wystąpić podczas konferencji o odbudowie Ukrainy w Gdańsku.
Jak podała PAP, rzeczniczka prasowa Komisji Europejskiej Paula Pinho przekazała we wtorek, że Komisja Europejska jest gotowa pośredniczyć w rozmowach między Polską a Ukrainą.
Pinho odniosła się także do zaplanowanej w Gdańsku Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy. Kijów poinformował, że Wołodymyra Zełenskiego na czele ukraińskiej delegacji zastąpi premier Julia Swyrydenko. Rzeczniczka Komisji Europejskiej zaznaczyła, że rezygnacja Zełenskiego z udziału w wydarzeniu nie zmienia planów przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, która ma udać się do Gdańska i wygłosić przemówienie otwierające konferencję.
Federalna Służba Antymonopolowa (FAS) Federacji Rosyjskiej zaczęła monitować stowarzyszenia i związkom przedsiębiorstw paliwowych działającym w sprawie kształtowania cen.
Służba wysłała stosowne pismo do 26 stowarzyszeń przedsiębiorstw zajmujących się sprzedażą produktów naftowych. „Federalny Urząd Antymonopolowy Rosji (FAS) przypomniał im o konieczności zapobiegania nieuzasadnionym podwyżkom cen benzyny i oleju napędowego w segmencie rynku hurtowego (sprzedaż paliw ze składów i magazynów ropy naftowej) oraz detalicznego (stacje benzynowe)” - treść oświadczenia FAS zacytowała agencja informacyjna Interfax.
Agencja ta informuje, że w oparciu o otrzymane materiały i publikacje medialne, FAS analizuje obecnie praktyki cenowe stosowane przez małe hurtownie, które sprzedawały paliwo niezależnym stacjom benzynowym i rolnikom.
W projekcie amerykańskiej ustawy obronnej NDAA na rok fiskalny 2027 znalazły się zapisy dotyczące Polski. Komisja sił zbrojnych Izby Reprezentantów chce, by dowódca U.S. European Command przedstawił analizę możliwości stałego rozmieszczenia w Polsce eskadry amerykańskich myśliwców F-35.
Jak podały w ubiegłym tygodniu polskie media, poprawka dotycząca F-35 została przyjęta podczas prac komisji sił zbrojnych Izby Reprezentantów na początku czerwca. Zgłosił ją republikański kongresmen Austin Scott ze stanu Georgia. Zgodnie z nią dowódca EUCOM miałby do 1 marca 2027 roku przedstawić Kongresowi informację o wykonalności rozmieszczenia w Polsce eskadry F-35.
Nie oznacza to jeszcze decyzji o przeniesieniu amerykańskich maszyn do Polski. Chodzi o tzw. język raportowy komisji, czyli dyrektywę nakazującą przygotowanie analizy, a nie bezpośredni zapis ustawowy o bazowaniu samolotów.
Główna doradczyni prezydenta Litwy do spraw polityki zagranicznej Asta Skaisgirytė w medialnym wywiadzie zasugerowała, że to właśnie jej państwo mogłoby mediować między Warszawą a Kijowem.
Najpewniej znów trzeba będzie podjąć wysiłki, by doprowadzić do rozmowy obu prezydentów (Polski i Ukrainy). Prawdopodobnie doszło do pewnego rozgrzania sytuacji po obu stronach" - Skaisgirytė powiedziała w wywiadzie dla litewskiej rozgłośni Žinių radijas, co przytoczył we wtorek portal Wilnoteka. Według litewskiej urzędniczki fundamentalny spór o historię, ale też o podejście dwóch państw do siebie i swoich interesów to sytuacja, w której strony "dały się ponieść emocjom”.
Tymczasem w poniedziałek minister obrony Litwy, Robertas Kaunas bagatelizował polskie stanowisko „Trudne czasy nie powinny niszczyć naszej przyszłości. Dlatego […] te dyskusje powinni prowadzić historycy, a politycy powinni patrzeć w przyszłość i szukać odpowiednich rozwiązań” — powiedział Kaunas, powtórzył w ten sposób argumentację zbieżną ze stanowiskiem prezentowanym przez stronę ukraińską, zgodnie z którą spory o pamięć historyczną powinny zostać odsunięte od bieżącej polityki.





























