Julia Tymoszenko zapowiedziała, że nie weźmie udziału w poniedziałkowym posiedzeniu charkowskiego sądu w jej sprawie. Była premier, która leczy w tamtejszym szpitalu chorobę kręgosłupa, tłumaczy to stanem zdrowia.
Posiedzenie sądu przekładano już trzykrotnie ponieważ Julia Tymoszenko za każdym razem pisze oświadczenie, iż nie zgadza się na swój udział w posiedzeniu. Była premier twierdzi tym razem, że pojedzie do sądu jeżeli zgodę wyrażą niemieccy lekarze, którzy zajmują się jej leczeniem. Specjalistów z Berlina na razie nie ma w Charkowie, przyjadą dopiero w przyszłym tygodniu.
Tymczasem bliscy i adwokaci Julii Tymoszenko informują o tajemniczej chorobie skóry, z powodu której trzeba było przerwać leczenie kręgosłupa. Córka byłej premier, Jewhenia, twierdzi, że w związku z tym stan jej matki pogorszył się i skarży się ona na bóle kręgosłupa. Adwokat Serhij Własenko przekonuje,że na połowie powierzchni skóry pojawiła się wysypka. Lekarze nie są w stanie ustalić jej przyczyny.
Prokuratura oskarża Julię Tymoszenko, że kierowana przez nią w latach 90. firma Zjednoczone Systemy Energetyczne spowodowała straty budżetu państwa w wysokości niemal 4 milionów dolarów, a sama oskarżona unikała płacenia podatków w wysokości 681 tysięcy hrywien, czyli – według dzisiejszego kursu – 85 tysięcy dolarów.





























