Szef PO Donald Tusk obiecał, że jeśli wygra wybory, to umożliwi zabijanie dzieci poczętych do 12. tygodnia życia i zalegalizuje tzw. związki partnerskie. Przyznał, że możliwość adopcji dzieci przez pary jednopłciowe to „trochę ambitniejsze decyzje” i musi mieć odpowiednią większość w Sejmie.

We wtorek podczas spotkania z mieszkańcami Wałbrzycha i okolic, szef PO, były premier Donald Tusk powiedział, że ewentualna porażka wyborcza PiS będzie oznaczać, że „przegrała ksenofobia, pogarda dla odmienności, brak szacunku dla ludzi o innej orientacji seksualnej czy transpłciowych”. Przyznał, że stara się prowadzić w swojej partii „politykę skutecznego (…) marszu w stronę nowoczesności i tolerancji, która musi się też zalęgnąć w naszych głowach i sercach, nie tylko w ustawach”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

375.18 PLN    (1.7%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Tusk zapowiedział, że jeśli jego obóz polityczny wygra wybory parlamentarne, to podejmie decyzję o legalizacji tzw. związków partnerskich. Przyznał, że będzie to „pierwszy krok”, ale dodał, że „w kwestiach godności człowieka, w tym godności osób o innej orientacji seksualnej niż ta bardziej dominująca”, już nie może być „kalkulacji czysto politycznej”.

Przeczytaj: Tusk obiecuje związki partnerskie po przejęciu władzy przez PO

 

Natomiast co do możliwości adopcji dzieci przez pary jednopłciowe oświadczył, że to „dopiero przed nami”.

– Ja bardzo bym chciał, żeby ludzie także zaczęli akceptować i rozumieć kwestie, które do tej pory były dla nich niezrozumiałe – powiedział były szef Rady Europejskiej. Zastrzegł jednak, że nie chce w tej sprawie niczego teraz obiecywać. – Będę potrzebował do tych trochę ambitniejszych decyzji o charakterze obyczajowym, większości w parlamencie.

Były premier zapowiedział też znaczną liberalizację w kwestii możliwości zabijania dzieci poczętych. Opowiedział się nie tyle za przywróceniem tzw. aborcji eugenicznej, co wręcz za pełną legalizacją aborcji do 12. tygodnia życia dziecka w łonie matki.

– Mamy ten projekt dotyczący legalnej aborcji do 12. tygodnia, która ma być decyzją kobiety w porozumieniu z lekarzem, a nie decyzją księdza, prokuratora i działacza PiS-u. Na sto procent to zagwarantujemy – oświadczył lider PO.

Odnośnie tzw. osób transpłciowych, Tusk zapowiedział rewizję przepisów dotyczących formalnej zmiany płci. Uważa, że nie powinno tu być „żadnych utrudnień”, szczególnie w sytuacjach dotyczących młodzieży, a nawet dzieci. Nawiązując do problemu bardzo dużej liczby samobójstw wśród dzieci powiedział, że „jedną z przyczyn jest ta duszność, to poczucie, że władza, powołując się na tradycję czy religię, tłamsi tych ludzi, którzy chcą po prostu godnie żyć”. Zdaniem byłego premiera, tzw. osoby transpłciowe „nie chcą nikomu niczego narzucać, ale chcą żyć tak, jak potrafią, jak im się to po prostu należy, bo każdy ma prawo do własnej drogi życia, do własnej godności”.

– A ci, którzy mają inny pogląd, muszą się z tym pogodzić, że ich pogląd na życie i na wartości, jest ich poglądem i nie musi być obowiązującym dla wszystkich pozostałych – podkreślił Tusk.

W lutym 2021 roku Zarząd Krajowy PO przyjął tzw. Pakiet Praw Kobiet. W tym dokumencie programowym zaproponowano m.in. legalizację aborcji do 12 tygodnia ciąży po konsultacjach pacjentki z lekarzem i psychologiem, refundację środków antykoncepcyjnych, w tym także wczesnoporonnych, a także in vitro.

Przypomnijmy, że zdaniem Donalda Tuska „nastąpił rozdział Kościoła od społeczeństwa” i należy oddzielić Kościół, jako „ogół wierzących”, od Kościoła jako instytucji. Zapowiedział, że jak jego partia wygra wybory, nastąpi „jednoznaczne” i natychmiastowe „oddzielenia Kościoła od państwa ze wszystkimi tego skutkami”.

rmf24.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz