Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk przedstawił dziś w Parlamencie Europejskim rezultaty nieformalnego szczytu UE z 23 września na temat kryzysu związanego z napływem migrantów. Odwołał się przy tym do „zasad europejskiej solidarności”, krytykując kraje, które ją „podkopują”.
„Mówimy często o solidarności. Nie zapominajmy jednak, że solidarność wymaga od nas wzajemnego zrozumienia i szacunku. Bez tejże solidarności wśród krajów członkowskich UE nie uda nam się pomóc innym, bo ciąży na nas wspólny obowiązek, aby pomóc uchodźcom i jednocześnie chronić i zabezpieczać zewnętrzne granice UE”– mówił Donald Tusk.
„Kiedy ktoś twierdzi, że nie ma zamiaru szanować prawa europejskiego, np. konwencji dublińskiej lub kwot czy kontyngentów, podkopują oni zasady solidarności w naszej społeczności. Uszanowanie zasad zawsze będzie oznaczało poświęcenie części naszego własnego interesu. Dedykuję te słowa Węgrom, Włochom, Słowakom i Grekom”– zaznaczył.
Tusk określił również falę migrantów mianem narzędzia nowej wojny hybrydowej.
„Są siły, dla których fala uchodźców to tylko brudny interes albo polityczna karta przetargowa. Powoli stajemy się świadkami narodzin nowej formy politycznej presji. Niektórzy mogą nawet nazwać nową „wojną hybrydową”, w której fala migracji stała się narzędziem, bronią przeciw sąsiadom. To wymaga szczególnej wrażliwości i odpowiedzialności z naszej strony”– podkreślił Tusk podczas debaty w Strasburgu. Zdaniem Tuska, w kwestii rozwiązania kryzysu migracyjnego Europa może liczyć wyłącznie na siebie.
Szef Rady Europejskiej wyraźnie zaznaczył, że na świecie narasta krytyka względem polityki migracyjnej Unii. Jego zdaniem, wewnętrzne spory UE i spory „tylko pomagają naszym przeciwnikom”.Nie sprecyzował, kogo ma na myśli.
„Niemal każdy w UE dołączył do chóru krytyków, a tylko nieliczni bronili jej dobrego imienia. W Organizacji Narodów Zjednoczonych można było wręcz odnieść wrażenie, że Europa jest najgorszym miejscem dla uchodźców. Proszę mi uwierzyć, że czułem się tam izolowany, gdy broniłem reputacji Europy, próbując przekonywać, że prawda o Europie jest zupełnie inna. (…) Nie pozwólmy, by Europa stała się kozłem ofiarnym”– mówił Tusk.
Były polski premier odniósł się również do kwestii konfliktu w Syrii. Jego zdaniem, zwycięstwo Baszara al-Asada w konflikcie w Syrii, które z uwagi na zaangażowanie Rosji i Iraku staje się bardziej prawdopodobne, wywoła kolejna falę migracji. Zdaniem Tuska taką sama ocenę sytuacji ma prezydent Turcji Tayyip Recep Erdogan, który ostrzegł, że z Syrii może uciec kolejne 3 mln ludzi.
Tvpparlament.pl / TVP Info / Kresy.pl





























