Tureckie samoloty ostrzelały pozycje tak zwanego “Państwa Islamskiego” w północnej Syrii. Jak deklarują Turcy nie naruszyli przy tym przestrzeni powietrznej Syrii.

Operację przeprowadziły dziś rano trzy tureckie F-16 z bazy Diyarbakir. Wzniosły się w powietrze i przez turecko-syryjską granicę ostrzelały trzy cele obsadzone przez bojówkarzy ISIS w okolicy syryjskiej wsi Havar. Atak może być jedynie odwetem za wczorajszą pograniczną strzelaninę między ekstremistami a tureckimi żołnierzami, w której poległ jeden z nich. Jednocześnie Turcja wydała zgodę dla wykorzystania swojego terytorium przez amerykańskie samoloty i drony prowadzące kampanię ataków na ISIS.

Do tej pory Turcja była oskarżana o zachowywanie co najmniej życzliwej neutralności wobec ISIS, które w oczach Ankary miało by być mniejszym złem, niż faktycznie niezależna struktura terytorialna stworzona przez syryjskch Kurdów. Co znamienne kancelaria premiera tłumaczyła dzisiejsze ataki koniecznością zabezpieczenia się przed ISIS i przed Kurdami. Jednocześnie około 5 tys. funkcjonariuszy policji zostało zaangażowanych w akcję aresztowania około 100 radykałów islamistycznych i działaczy kurdyjskich w Stambule, którą również przeprowadzono dziś rano.

reuters.com/kresy.pl

forma płatności