W Turcji zatrzymano 4 kurdyjskich dziennikarzy, po tym jak opisali oni doniesienia o torturowanych i wyrzuconych z helikoptera rolnikach.

O sprawie dwóch kurdyjskich rolników, którzy mieli trafić do szpitala, po tym jak Turcy wyrzucili ich z helikoptera w południowo-wschodniej prowincji Van w Turcji, pisaliśmy pod koniec września.

Tureccy żołnierze mieli przybyć do wioski w wiejskim dystrykcie Catak. Na miejscu zmuszali lokalną ludność do przyjmowania pozycji klęczącej i następnie żądali okazania dokumentów tożsamości. Złość żołnierzy wynikała, jak mówili, z powodu bliżej nieokreślonych aktów terroryzmu. Grozili oni, że w akcie zemsty spalą wioskę.

Grupa około 15 żołnierzy finalnie aresztowała dwóch rolników i zabrała ich ze sobą. Według relacji grozili oni, że zastrzelą każdego, kto zaprotestuje przeciwko zatrzymaniom. Aresztowanych widziano wtedy po raz ostatni jak wsiadali do wojskowego helikoptera.

Wieś była otoczona przez wojsko, więc jej mieszkańcy nie mogli przekazać informacji o zatrzymaniach nigdzie dalej. Rodzin mężczyzn nie poinformowano o miejscu ich pobytu, dopóki te nie zagroziły dwa dni po ich zniknięciu, że zwrócą się do prasy. Dopiero wtedy władze potwierdziły, że obaj przebywają na oddziale intensywnej terapii w Van District Training and Research Hospital.

Finalnie jeden z rolników zmarł, a drugi po wypisaniu ze szpitala cierpi na częściową utratę pamięci.

Czterech dziennikarzy zatrzymano we wtorek w prowincji Van po tym, jak wielokrotnie donosili oni o tym zdarzeniu. Policjaci wkroczyli do domó Adnana Bilena i Cemila Uğura z agencji informacyjnej Mezopotamya (MA), a także Şehribana Abiego i Nazana Sala z Jinnews.

MA poinformowało, że również jej były pracownik, dystrybutor gazet Şükran Erdem, został zatrzymany w ramach toczącego się śledztwa.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Sprzęt i materiały dziennikarzy zostały zajęte przez policję podczas przeszukania w ich domach oraz w biurze agencji.

Prokurdyjska Partia Ludowo-Demokratyczna (HDP) opublikowała we wtorek oświadczenie na Twitterze ws. zatrzymania dziennikarzy.

„Potępiamy operację w biurze agencji Mezopotamia w Van  i zatrzymanie 4 dziennikarzy. [Zatrzymania] odzwierciedlają mściwe podejście rządu [Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP)], który uderzył w biuro MA Van, ponieważ poinformowało Turków o incydencie, w którym wyrzucono wieśniaków z helikoptera”- napisała na Twitterze partia.

Dziennikarze ujawnili dokumenty potwierdzające doniesienia o torturach i wyrzuceniu dwóch mężczyzn z helikoptera. Chodzi np. o raport ze szpitala, w którym stwierdzono, że przyczyną początkowej hospitalizacji mieszkańców wioski był uraz związany z upadkiem z wysokości.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Amnesty International wydało 25 września publiczne oświadczenie, w którym stwierdziło, że ​​uważa zarzuty za wiarygodne i wezwała do „szybkiego, niezależnego i bezstronnego dochodzenia” w sprawie incydentu. Organizacja dodała, że ​​jest zaniepokojona prawem ofiar do dostępu do wymiaru sprawiedliwości.

Prokuratura w Van poinformowała w tamtym czasie, że prowadzi dwa dochodzenia karne, jedno w sprawie dwóch mężczyzn, a drugie w sprawie zarzutów tortur. W przypadku obu dochodzeń wydano nakaz zachowania tajemnicy, a prawnicy ofiar nie mieli dostępu do akt śledztwa.

Wielu dziennikarzy prokurdyjskiego MA zostało w przeszłości aresztowanych za podejrzenie członkostwa w zdelegalizowanej Partii Pracujących Kurdystanu (PKK), którą za organizację terrorystyczną uznały m.in. Turcja, USA i Unia Europejska.

CZYTAJ TAKŻE: MSW Turcji rozpoczęło operację, która ma na celu „całkowite wyeliminowanie” PKK

Kresy.pl / turkishminute.com

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz