Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Najwyższa Izba Kontroli negatywnie oceniła przygotowanie polskich muzeów oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego do ochrony zbiorów na wypadek wojny.
Kontrolerzy wskazali m.in. na przestarzałe procedury, brak miejsc ewakuacji najcenniejszych zabytków oraz niski poziom digitalizacji muzealiów.
Najwyższa Izba Kontroli poinformowała w poniedziałek, 27 lipca, że skontrolowane muzea narodowe nie były odpowiednio przygotowane pod względem formalnym i organizacyjnym na wypadek konfliktu zbrojnego. Kontrola objęła dziewięć placówek podległych Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego, gromadzących szczególnie cenne zbiory.
Ireneusz Raś, wiceminister sportu i turystyki odpowiedzialny za rządowy projekt regulujący najem krótkoterminowy, był właścicielem trzech mikrokawalerek w Łodzi – ustaliła Wirtualna Polska. Polityk czerpał dochody z ich wynajmu, a na krótko przed wejściem do rządu dwa lokale sprzedał swojemu bratu, księdzu Dariuszowi Rasiowi. Trzeci należy obecnie do byłej żony wiceministra.
Jak opisują w poniedziałek Szymon Jadczak i Mateusz Baczyński z Wirtualnej Polski, lokale znajdują się w kamienicy przy ul. Poznańskiej w Łodzi. Każdy z nich ma powierzchnię około 13 m². Budynek podzielono na 55 niewielkich lokali przeznaczonych pod wynajem.
Raś wraz z ówczesną żoną rozpoczął zakup trzech mikrokawalerek w styczniu 2020 roku. Transakcje sfinalizowano kilka miesięcy później. Po rozwodzie jeden lokal przypadł Marcie Porębskiej-Raś, natomiast dwa pozostałe polityk sprzedał swojemu starszemu bratu, ks. Dariuszowi Rasiowi. Ostateczne przeniesienie własności nastąpiło 29 września 2023 roku, około trzech miesięcy przed objęciem przez Rasia stanowiska wiceministra.
Ujawnione przez Wirtualną Polskę informacje o inwestycjach wiceministra Ireneusza Rasia w mikrokawalerki wywołały falę krytyki. Politycy koalicji rządzącej i opozycji oraz komentatorzy zarzucają odpowiedzialnemu za ustawę o najmie krótkoterminowym wiceministrowi konflikt interesów i domagają się jego odejścia z rządu.
Wirtualna Polska podała w poniedziałek, że Ireneusz Raś kupił w 2020 roku wraz z ówczesną żoną trzy mikrokawalerki w łódzkiej kamienicy podzielonej na 55 lokali przeznaczonych na wynajem. Mieszkania miały odpowiednio 12,40, 12,98 i 13,05 m² powierzchni.
Trzy miesiące przed wejściem do rządu polityk sprzedał dwa lokale swojemu bratu, ks. Dariuszowi Rasiowi, byłemu proboszczowi parafii mariackiej w Krakowie. Trzecie mieszkanie przypadło po rozwodzie Marcie Porębskiej-Raś, byłej żonie wiceministra i właścicielce krakowskiej agencji nieruchomości.
W piątek w Waszyngtonie wiceminister obrony narodowej Magdalena Sobkowiak-Czarnecka przedstawiła wyniki rozmów z przedstawicielami amerykańskiej administracji i przemysłu obronnego. Polski rząd zaproponował ulokowanie w Polsce produkcji pocisków do systemów Patriot w ramach współpracy ze Stanami Zjednoczonymi i Ukrainą.
W ostatnim dniu wizyty wiceminister spotkała się z kierownictwem koncernu Lockheed Martin. Wcześniej rozmawiała w Pentagonie i Departamencie Stanu. Polska zaproponowała udział w trójstronnej współpracy ze Stanami Zjednoczonymi i Ukrainą przy produkcji związanej z systemami Patriot.
Dzień przed spotkaniem z Lockheed Martin wiceszefowa MON przedstawiła w Pentagonie i Departamencie Stanu propozycję dotyczącą lokalizacji produkcji pocisków. Warszawa zaproponowała, aby przedsięwzięcie planowane we współpracy amerykańsko-ukraińskiej zostało ulokowane w Polsce ze względów bezpieczeństwa.
Arabia Saudyjska przeprowadziła w piątek naloty na obiekty wojskowe Huti w jemeńskiej muhafazie Al-Hudajda. Operację uzasadniono koniecznością ochrony saudyjskich statków oraz żeglugi handlowej na Morzu Czerwonym.
Strona saudyjska oświadczyła, że zaatakowane obiekty były wykorzystywane przez Huti do stwarzania zagrożenia dla statków handlowych. Powiązana z rebeliantami telewizja Al-Masirah podała natomiast, że saudyjskie uderzenia objęły instalacje należące do państwowego przedsiębiorstwa telekomunikacyjnego w mieście Al-Hudajda. Według stacji zaatakowana została również wyspa Kamaran, położona u zachodnich wybrzeży Jemenu.
Rzecznik kierowanej przez Arabię Saudyjską koalicji Turki al-Maliki zapewnił w sobotę, że celem nalotów nie był port w Al-Hudajdzie. Jak przekazał, wszystkie jemeńskie porty, w tym Al-Hudajda, Ras Isa i As-Salif, pozostają otwarte dla żeglugi i przyjmują statki handlowe.
W piątek rosyjski pocisk balistyczny uderzył w prywatny poligon w obwodzie kijowskim, gdzie odbywało się wydarzenie ukraińskiego przemysłu obronnego. Podczas wydarzenia prezentowano systemy wykrywania i zwalczania dronów, radary oraz rozwiązania walki radioelektronicznej. Poligon znajdował się około 20–30 km od centrum Kijowa, w rejonie buczańskim.
Wydarzenie „Defense Demo Day & Defense Expo” zostało zorganizowane przez ukraińskie stowarzyszenie producentów systemów bezzałogowych ARMADA. Uczestniczyli w nim przedstawiciele przemysłu obronnego, wojska oraz partnerzy przedsiębiorstw działających w sektorze zbrojeniowym.
Może Cię zainteresować: Statki przestały wpływać do ukraińskich portów. Armatorzy boją się rosyjskich ataków
Turcja bliżej zmian w ustawie zasadniczej, zwiększających uprawnienia prezydenta Erdogana