Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Europejskie państwa NATO zwiększają nakłady na zdolności uderzeniowe dalekiego zasięgu. Program ma ograniczyć luki powstałe po zapowiadanym zmniejszeniu amerykańskiej obecności wojskowej w Europie. „The New York Times” opisuje ten proces jako przygotowania do „NATO 3.0”, w którym Europa ma przejąć większą część odpowiedzialności za konwencjonalną obronę kontynentu.
W środę podczas szczytu NATO w Ankarze Wielka Brytania zainaugurowała inicjatywę rozwoju europejskich zdolności precyzyjnego uderzenia dalekiego zasięgu, realizowaną bez udziału USA. W ciągu 10 lat sojusznicy mają przeznaczyć na ten cel 50 mld dolarów.
Powstanie inicjatywy ogłosił oficjalnie rząd Wielkiej Brytanii. Do projektu dołączył także Paryż i Berlin.
Państwa NATO mają podpisać w Ankarze pakiet porozumień z amerykańskimi koncernami zbrojeniowymi dotyczących produkcji i obsługi pocisków rakietowych — podało Politico. Umowy mają zostać ogłoszone przy okazji szczytu Sojuszu i forum przemysłu obronnego. Polska jest wymieniana wśród sygnatariuszy.
Według wtorkowych informacji Politico porozumienia mają pokazać, że europejscy sojusznicy nie tylko zwiększają wydatki na obronność, lecz także próbują szybko przełożyć je na konkretne zdolności wojskowe. Ma to znaczenie polityczne w relacjach z administracją Donalda Trumpa, która od miesięcy naciska na państwa europejskie, aby większą część ciężaru bezpieczeństwa kontynentu brały na siebie.
Reuters podał, że Stany Zjednoczone prowadzą rozmowy z Niemcami i innymi państwami europejskimi w sprawie uruchomienia współprodukcji pocisków AIM-120 AMRAAM koncernu Raytheon oraz stworzenia w Europie zaplecza obsługowego dla pocisków PAC-3 Patriot produkowanych przez Lockheed Martin. Według źródła agencji strony mają podpisać list intencyjny podczas NATO Industry Forum, odbywającego się na marginesie szczytu w Ankarze.
W środę wieczorem znów doszło do bombardowań terytorium Iranu. Eksplozje rozległy się między innymi w mieście gdzie znajduje się irańska elektrownia atomowa.
Irańska agencja informacyjna Mehr poinformowała w środę wieczorem o wybuchach w portowym mieście Bandar-e Abbas ale też Buszehr, gdzie znajduje się jedyna eksploatowana elektrownia atomowa Iranu. Irańczycy twierdzą jednak obecnie, że nie została ona uszkodzona. Ataki mają mieć miejsce także w okolicach Siriku na wybrzeżu. Gubernator nadmorskiego regionu Hormozgan podał, że zaatakowana została także irańska wyspa leżąca w Cieśninie Ormuz - Keszm, która odgrywa ważną rolę dla irańskiego eksportu ropy naftowej.
Prezydent Litwy zatwierdził w poniedziałek skład nowego rządu Litwy wyłonionego po przetasowaniach w koalicji rządzącej. Stanowisko ministra spraw zagranicznych stracił polityk polskiej narodowości Władysław Kondratowicz.
Na czele gabinetu stanął przewodniczący głównego stronnictwa rządzącego - Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej (LSDP), Mindaugas Sinkevičius. Zastępuje on na stanowisku szefa rządu Ingą Ruginienė. Nowy rząd powstał w związku z przebudową koalicji rządzącej. Socjaldemokraci doprowadzili do usunięcia z niej populistycznego "Świtu nad Niemnem" (NA) i zastąpienia go Związkiem Demokratów "W imię Litwy" (DSVL). Ten drugi wraca do koalicji po usunięciu latem zeszłego roku. Także na wniosek socjaldemokratów.
Ośmiu ministrów z rządu Ruginienė żegna się ze swoimi stanowiskami. Wśród nich Władysław Kondratowicz, który pełnił funkcję ministra spraw wewnętrznych Litwy od grudnia 2024 roku.
Decyzja ministra finansów Andrzeja Domańskiego zablokowała egzekucję 174,5 mln zł prawomocnie zasądzonej kary dla Gazpromu z zamrożonych w Polsce aktywów rosyjskiego koncernu — podał w środę „Puls Biznesu”.
Sprawa dotyczy kary nałożonej przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów za odmowę współpracy rosyjskiego koncernu z urzędem podczas postępowania dotyczącego budowy Nord Stream 2. Gazprom przegrał prawomocnie spór z UOKiK w 2024 roku i powinien zapłacić do polskiego budżetu 174,5 mln zł. Rosyjska spółka nie wykonuje jednak wyroku.
Według „Pulsu Biznesu” UOKiK próbował wyegzekwować należność z zamrożonych w Polsce udziałów Gazpromu w EuRoPolGazie. Jak nieoficjalnie ustalił dziennik, egzekucję zablokowała decyzja ministra finansów Andrzeja Domańskiego.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu oświadczył w niedzielę, że niektóre chrześcijańskie wsie w południowym Libanie miały prosić o przyłączenie do Izraela. Nie wskazał jednak żadnej z tych miejscowości, a przedstawiciele chrześcijańskich wsi po libańskiej stronie granicy stanowczo zaprzeczyli jego słowom.
Netanjahu mówił o tym w rozmowie z Fox News. Twierdził, że część chrześcijańskich miejscowości w Libanie miała szukać ochrony przed Hezbollahem. „Wśród chrześcijańskich wsi w Libanie niektóre prosiły nawet o przyłączenie do Izraela, ponieważ chronimy je przed fanatykami Hezbollahu, którzy chcą ich zabić. I robimy to samo z chrześcijanami wszędzie” — powiedział premier Izraela. Nie podał jednak nazw wsi, które miały wystąpić z taką prośbą.
Twierdzenia Netanjahu zostały odrzucone przez przedstawicieli miejscowości chrześcijańskich w południowym Libanie. Hanna al-Amil, przewodniczący władz miejskich Rmeish, największej przygranicznej wsi z większością chrześcijańską, oświadczył, że żadna chrześcijańska wieś nie prosiła o aneksję przez Izrael. Według niego sama taka możliwość jest „absolutnie wykluczona”.
Trump uważa, że ataki dronowe Ukraińców mogą przyspieszyć proces dyplomatyczny