Prezydent USA Donald Trump uważa, że nie ma żadnego pośpiechu w kwestii zorganizowania jego drugiego spotkania na szczycie z przywódcą Korei Północnej, Kim Dzong Unem, ale jego zdaniem dojdzie do niego „w niezbyt odległej przyszłości”.

W środę w rozmowie z dziennikarzami prezydent USA Donald Trump poinformował, że otrzymał „wspaniały” list od północnokoreańskiego przywódcy Kim Dzong Una. Dodał, że „w niezbyt odległej przyszłości” zostanie zorganizowane jego kolejne spotkanie z Kimem.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

8199.32 PLN    (37.26%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Trump powiedział, że nawiązał dobre stosunki z przywódcą Korei Północnej i nigdy nie kładł nacisku na tempo denuklearyzacji tego kraju. Jego zdaniem, gdyby w ubiegłym roku nie spotkał się z Kim Dzong Unem w Singapurze, to „w Azji byłaby ogromna wojna”. Dodał, że on i Kim „naprawdę chcą coś zrobić”, by złagodzić napięcia pomiędzy krajami. Prezydent USA uważa, że „nie ma żadnego pośpiechu” w sprawie organizowania drugiego spotkania.

 

Wcześniej informowaliśmy, że w swoim noworocznym przemówieniu, lider Korei Północnej Kim Dzong Un powiedział, że jest gotowy na drugie spotkanie na szczycie z prezydentem Donaldem Trumpem. Zastrzegł, że jeśli USA „nie dotrzymają obietnicy”, „źle interpretują naszą cierpliwość i zamiary” i międzynarodowe sankcje przeciwko jego krajowi nie zostaną zniesione, Północ nie będzie „miała wyboru”, jak tylko wrócić do konfrontacji nuklearnej. Wezwał również Koreę Południową do odwołania dalszych ćwiczeń wojskowych z Amerykanami. Podkreślił, że jest gotowy na dążyć do „całkowitej denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego”.

Przypomnijmy, że w grudniu władze Korei Północnej oświadczyły w, że nie dokonają jednostronnej denuklearyzacji, dopóki Amerykanie nie usuną swojej broni nuklearnej z regionu. Podkreślono, że Pjongjang domaga się całkowitego usunięcia „wszystkich źródeł nuklearnego zagrożenia” z Półwyspu Koreańskiego. Mocne słowa Korei Północnej są odbierana przez komentatorów jako potencjalne zagrożenie dla inicjatywy dyplomatycznej rozpoczętej przez prezydenta Donalda Trumpa i Kim Dzong Una w Singapurze w czerwcu br. 

Negocjacje między Waszyngtonem a Pjongjangiem na temat denuklearyzacji utknęły w martwym punkcie od czasu spotkania Trump-Kim. Stany Zjednoczone chcą, aby Korea Północna przedstawiła szczegółowy opis obiektów jądrowych i rakietowych, które miały zostać poddane inspekcji i zdemontowane w ramach porozumienia, podczas gdy Pjongjang nalega, aby najpierw znieść sankcje wymierzone w reżim.

Miesiąc temu Trump poinformował, że spodziewa się, iż jego drugie spotkanie z przywódcą Korei Północnej odbędzie się w styczniu lub lutym 2019 roku. Żadnych konkretów jak dotąd nie ustalono.

PAP / RIRM / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz