Prezydent USA Donald Trump za pośrednictwem platformy Truth Social ostro skrytykował Dmitrija Miedwiediewa, wiceszefa rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa. Wezwał go do większej ostrożności w wypowiedziach i przestrzegł przed eskalacją napięć.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump, odnosząc się do ostatnich wypowiedzi zastępcy przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Dmitrija Miedwiediewa, wezwał go do ostrożności w formułowaniu opinii. Jak zaznaczył, były prezydent Rosji „wchodzi na bardzo niebezpieczny teren”. Oświadczenie Trumpa zostało opublikowane 31 lipca na jego platformie społecznościowej Truth Social.
Początkowo Trump odniósł się do relacji gospodarczych między Indiami a Rosją. „Nie obchodzi mnie, co Indie robią z Rosją. Mogą razem dobijać swoje martwe gospodarki, mnie to nie interesuje. Nasza współpraca z Indiami jest niewielka – ich taryfy celne są zbyt wysokie, niemal najwyższe na świecie” – napisał.
W dalszej części wpisu były prezydent USA przeszedł do kwestii relacji amerykańsko-rosyjskich. Podkreślił, że „Rosja praktycznie nie prowadzi interesów ze Stanami Zjednoczonymi” i wyraził przekonanie, że powinno tak pozostać. Następnie dodał: „Powiedzcie Miedwiediewowi, nieudolnemu byłemu prezydentowi Rosji, który wciąż myśli, że nim jest, żeby uważał na słowa. Bo wchodzi na bardzo niebezpieczny teren”.
Wypowiedź Trumpa była reakcją na wcześniejsze komentarze Dmitrija Miedwiediewa, który zarzucił mu stosowanie „gry w ultimatum” wobec Rosji. Miedwiediew ostrzegł, że „każde nowe ultimatum to groźba i krok w stronę wojny” – niekoniecznie między Rosją a Ukrainą, lecz – jak podkreślił – z „własnym krajem”, mając na myśli Stany Zjednoczone.
Na początku tygodnia Trump ogłosił, że jeśli Moskwa nie wykaże postępów w zakończeniu wojny na Ukrainie, Stany Zjednoczone rozpoczną w ciągu 10 dni nakładanie ceł i innych restrykcji wobec Rosji.
W poniedziałek Donald Trump oświadczył, że jeśli Rosja nie osiągnie porozumienia z Ukrainą w ciągu najbliższych 12 dni, zostaną na nią nałożone dotkliwe sankcje gospodarcze. Przypomniał również, że już wcześniej – w połowie lipca – zapowiedział 50-dniowy termin na zakończenie wojny, grożąc wyjątkowo surowymi cłami, jeśli porozumienie nie zostanie zawarte. Teraz, jak zaznaczył, skraca ten czas. „Skrócę te 50 dni, które mu dałem, do mniejszej liczby” – zapowiedział. Wskazał też, że liczenie dni zacznie się od 28 lipca, a Kreml będzie miał od 10 do 12 dni na działanie.
W odpowiedzi, w poniedziałkowym wpisie na platformie X, Miedwiediew stwierdził: „Trump stawia ultimatum Rosji: 50 dni lub 10… Powinien pamiętać o dwóch rzeczach: po pierwsze, Rosja to nie Izrael, ani nawet nie Iran”.
„Po drugie, każde nowe ultimatum to groźba i krok w stronę wojny. I to nie między Rosją a Ukrainą, ale (Rosją – red.) i jego własnym krajem” – dodał.
Na koniec Miedwiediew z przekąsem doradził Trumpowi, by „nie podążał drogą Śpiącego Joe (uszczypliwe określenie Joe Bidena – red.)”.
Kresy.pl/Truth Social































