Donald Trump przekonuje, że retoryka prezydenta Bidena i wiceprezydent Harris powoduje próby zamachów na jego życie – informuje Fox News.
Jak poinformował w poniedziałek Fox News, były prezydent USA Donald Trump twierdzi, że „retoryka” prezydenta Bidena i wiceprezydent Harris jest tym, co powoduje, że „do niego strzelają”.
Trump rozmawiał z Fox News Digital w poniedziałkowy poranek, zaledwie dzień po tym, jak został ewakuowany z pola golfowego w Trump International w West Palm Beach na Florydzie, po tym, jak Secret Service odkryło strzelca w krzakach.
Zobacz też: Papież Franciszek krytykuje Harris i Trumpa
“Uwierzył retoryce Bidena i Harris i działał zgodnie z nią” — powiedział Trump o strzelcu w wywiadzie dla Fox News Digital. “Ich retoryka powoduje, że do mnie strzelają, kiedy to ja jestem tym, który uratuje kraj, a oni są tymi, którzy niszczą kraj — zarówno od wewnątrz, jak i od zewnątrz”.
Trump zwrócił uwagę na wcześniejsze komentarze Bidena i Harris, w których przedstawiali Trumpa jako “zagrożenie dla demokracji”, jednocześnie mówiąc Amerykanom, że są liderami “jedności”.
“Oni są przeciwieństwem” — powiedział Trump. “To ludzie, którzy chcą zniszczyć nasz kraj”.
Dodał: “To nazywa się wrogiem wewnętrznym. Oni są prawdziwym zagrożeniem”.
Sztab Donalda Trumpa podaje, że w kierunku byłego prezydenta padły strzały, gdy ten grał w golfa w Trump International Golf Club w West Palm Beach na Florydzie. Wkrótce po tym nastąpiła wymiana ognia między Secret Service a agresorem strzelającym z karabinu AK-47. Mężczyznę aresztowała później lokalna policja na autostradzie I-95. Jego motywy nie są jeszcze znane.
Według innych źródeł to Secret Service pierwszy zaczął strzelać w kierunku potencjalnego zamachowca.
Rzecznik Trumpa oświadczył, że polityk znajduje się już w bezpiecznym miejscu.
„Prezydent Trump jest bezpieczny po strzałach w jego pobliżu. Na razie nie ma dalszych szczegółów” – powiedział rzecznik Trumpa Steven Cheung w niedzielne popołudnie.
Według CNN Donald Trump mógł być celem zamachowca.
Przypominamy, że Donald Trump stał się celem postrzału w czasie swojego lipcowego wiecu wyborczego w stanie Pensylwania.
Kresy.pl/Fox News
































