Według doniesień „Financial Times”, Donald Trump zaproponował zaangażowanie chińskich wojsk w przyszłą misję pokojową na Ukrainie. Pomysł miał paść podczas spotkania w Białym Domu, lecz wywołał zdecydowaną krytykę ze strony Europy i został odrzucony przez prezydenta Zełenskiego. Amerykańska administracja stanowczo zaprzecza, że taki temat był w ogóle poruszany.
Amerykański prezydent miał zasugerować możliwość włączenia Chin do ewentualnej misji pokojowej na Ukrainie — poinformował w piątek dziennik „Financial Times”, powołując się na swoje źródła. Według relacji, propozycja ta miała pojawić się podczas rozmów w Białym Domu.
Plan wzbudził kontrowersje i został ostro skrytykowany przez liderów krajów europejskich, a także – jak twierdzą źródła medium – odrzucony przez prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego.
Z informacji opublikowanych przez „Financial Times” wynika, że Trump rozważał udział Chin w monitorowaniu ewentualnej strefy zdemilitaryzowanej wzdłuż frontu, jako część przyszłego porozumienia między Rosją a Ukrainą.
Biały Dom stanowczo odciął się od tych doniesień. W odpowiedzi na pytania dziennikarzy, przedstawiciel administracji USA zapewnił, że „to nieprawda. Nie było żadnej dyskusji na temat chińskich sił pokojowych”.
Pomysł, mimo braku oficjalnego potwierdzenia, wywołał szereg negatywnych reakcji ze strony europejskich polityków. Zełenski również jednoznacznie odrzucił możliwość udziału Chin w procesie pokojowym, tłumacząc, że ich zaangażowanie jako mediatora mogłoby osłabić wiarygodność całej inicjatywy.
Czytaj: Trump chce układu o ograniczeniu zbrojeń jądrowych z Rosją oraz włączenia do niego Chin
Zobacz: NYT: Ukraina może zgodzić się na oddanie Donbasu w zamian za gwarancje bezpieczeństwa
ft.com / Kresy.pl
































