Prezydent USA Donald Trump pozostaje w kontakcie z senatorami w sprawie sankcji wobec Rosji, ale – jak zaznaczyła rzeczniczka Białego Domu – decyzję chce podjąć osobiście. Sprawa dotyczy wycofania ustawy sankcyjnej przez republikanów po sygnale od prezydenta.

W środę 23 lipca podczas oficjalnego briefingu Caroline Levitt, rzeczniczka Białego Domu, przekazała stanowisko administracji prezydenta Donalda Trumpa w sprawie ewentualnych sankcji wobec Federacji Rosyjskiej. Jej wypowiedź odnosiła się do zapytania dziennikarza dotyczącego decyzji senatorów Partii Republikańskiej o wycofaniu projektu ustawy sankcyjnej, co – według doniesień – miało miejsce po deklaracji Trumpa o zamiarze samodzielnego działania w tej sprawie.

Levitt odniosła się do tej kwestii, podkreślając, że Donald Trump pozostaje w stałym kontakcie z członkami Senatu, szczególnie z wpływowym senatorem Lindseyem Grahamem, który odgrywa kluczową rolę w polityce zagranicznej. „Prezydent pozostaje w bardzo bliskim kontakcie ze swoimi przyjaciółmi w Senacie, zwłaszcza z senatorem Lindseyem Grahamem, w tej sprawie. Ale prezydent zawsze podkreślał, że pełni funkcję naczelnego dowódcy i prezydenta nie bez powodu i od samego początku był głęboko zaangażowany w ten konflikt” – zaznaczyła Caroline Levitt.

Rzeczniczka podkreśliła, że w związku z powyższym Donald Trump chce zastrzec sobie prawo do podjęcia ostatecznej decyzji dotyczącej sankcji, nawet jeśli formalnie ich przyjęcie leży w gestii Kongresu. „Dlatego prezydent chce zastrzec sobie decyzję w sprawie sankcji” – dodała Levitt.

Choć nie ujawniono szczegółów dotyczących treści pierwotnego projektu ustawy ani powodów wycofania go przez republikanów, wypowiedź rzeczniczki jednoznacznie sugeruje, że Trump chce zachować pełną kontrolę nad decyzjami dotyczącymi polityki wobec Rosji.

Rzecznik Białego Domu Karoline Leavitt podczas konferencji prasowej zapowiedziała potwierdziła ostatnią deklarację prezydenta Donalda Trumpa. Jeśli Rosja nie zgodzi się na zawieszenie broni z Ukrainą w ciągu 50 dni, zostanie objęta bardzo wysokimi cłami oraz dodatkowymi sankcjami. Oświadczenie padło podczas briefingu prasowego w Waszyngtonie.

„Jeśli w ciągu 50 dni, zgodnie z jasno określonym planem, nie zostanie osiągnięte porozumienie o zawieszeniu broni lub układ pokojowy, a Rosja odmówi jego zawarcia w dobrej wierze, wówczas zostanie objęta bardzo wysokimi cłami i dodatkowymi, wtórnymi sankcjami” – rzecznik Białego Domu Karoline Leavitt.

Podkreśliła, że sankcje dotkną również państwa kupujące rosyjską ropę. „Także kraje, które kupują ropę od Rosji, zostaną objęte sankcjami. I oczywiście, to poważnie uderzy w rosyjską gospodarkę” – dodała.

Leavitt zaznaczyła, że prezydent Donald Trump popiera rozwiązanie dyplomatyczne i nieustannie apeluje o zakończenie działań wojennych. „Prezydent chce zakończyć zabijanie i ratować ludzkie życie” – stwierdziła.

Przypominamy, w poniedziałek 14 lipca podczas spotkania z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte, Donald Trump powiedział, że jest „bardzo niezadowolony” z Rosji i „zawiedziony” prezydentem Władimirem Putinem. Dodał, że chce przede wszystkim zakończenia wojny na Ukrainie.

Kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności