W tweecie Tomasz Lis nawołuje do użycia przemocy wobec profesora.

Tweet zniknał już z konta Tomasza Lisa. Nie zniknał on jednak z sieci. Poniżej prezentujemy tweet zachowany przez internautę.

Krzysztof M / kresy.pl

9 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. zefir
    zefir :

    Ten Lis to kompromitacja Newsweeka.Chyba że temu antypolskiemu wydawcy o to chodzi. To możliwe ,gdyż szwabko-szwajcar.wydawca niby nie zwraca na to uwagi.Inaczej mówiąc Szwajcar i Niemiec rżną Greka.Takim antypolskim palantom należy przyciąć skrzydełka obłudy i pogonić z chrześcijańskiej polskiej krainy.

  2. bartosz
    bartosz :

    Najpierw cię ignorują, później wyśmiewają, później z tobą walczą a na koniec przegrywają. Pan Lis to już w tym ostatnim etapie się znalazł. Nie pomogło straszenie PIS-em, nagonki, propaganda. Teraz zostały już tylko żałosne komentarze, ostatnie konwulsje. Nie rozumię tego Pana, jak można być tak krótkowzrocznym, aby nie wyciągnąć wniosków z tego, że to właśnie przez tego typu „publikacje”, ta banda została odsunięta od koryta.

  3. zefir
    zefir :

    Śmieciu Lis ,prof. Legutko nie dorastasz do pięt,więc odwal się propagandowy ćwoku.Tylko twój zdradziecki,antypolski ryj zasługuje na obicie,najlepiej kastetem.Nie uchroni cię przed tym german-szwajcar osłona antypolskiego Newsweeka.Masz to jak w przysłowiowym banku.