Amerykańskie władze dokonały identyfikacji części nasion z tajemniczych przesyłek, które pochodzą rzekomo z Chin, jakie trafiały w ostatnich dniach do Polski, USA i innych krajów. Polskie służby ochrony roślin zalecają niszczenie tych nasion. Ostrzegają także przed możliwymi zagrożeniami, m.in. bioterroryzmem. Komenda Główna Policji zaapelowała o kontakt, w przypadku otrzymania przesyłki zawierającej nasiona.

Władze USA zidentyfikowały część nasion z tajemniczych przesyłek, pochodzących rzekomo z Chin, które w ostatnich dniach trafiały do Polski, USA i innych krajów – podała w środę Polska Agencja Prasowa (PAP). Polskie służby odpowiedzialne za ochronę roślin zalecają niszczenie tych nasion. Ostrzegają też przed możliwymi zagrożeniami, m.in. bioterroryzmem. „Jeżeli ktoś otrzyma taką przesyłkę proszony jest o kontakt osobisty lub telefoniczny z najbliższą jednostką policji lub z Państwową Inspekcją Ochrony Roślin i Nasiennictwa” – odniósł się do sprawy rzecznik Komendy Głównej Policji insp. Mariusz Ciarka.

Nie wiadomo dlaczego ktoś wysyła do osób na świecie niezamawiane przez nie nasiona. Działanie może być elementem zwykłego oszustwa, które ma na celu wystawienie sobie pozytywnego komentarza na internetowych platformach sprzedażowych. Pojawiają się jednak również ostrzeżenia, że rośliny z przesyłek mogą zagrażać rodzimym uprawom, a nawet zdrowiu ludzi w krajach, do których trafiają.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Rzecznik chińskiego MSZ Wang Wenbin został w ubiegłym tygodniu zapytany o nasiona trafiające do Stanów Zjednoczonych. Odpowiedział, że chińska poczta poprosiła już amerykańską o przekazanie niewłaściwie oznaczonych przesyłek do Chin, w celu przeprowadzenia dochodzenia. Zwrócił uwagę, że fałszywe były etykiety na przesyłkach.

Czytamy, że do wtorku do polskiego Głównego Inspektoratu Ochrony Roślin i Nasiennictwa nie trafiła żadna przesyłka, która byłaby związana  z nieoznakowanymi nasionami z Chin.

„Nie mieliśmy też żadnego oficjalnego zgłoszenia ani określenia typu roślin. Do Głównego Inspektoratu nie wpłynęło też zapytanie o zbadanie takiej przesyłki. Monitorujemy też sprawę w terenie. Na razie jedynie WIORiN w Katowicach poinformował o telefonicznym zapytaniu dotyczącym niszczenia nasion” – oświadczyła Kalina Kłobukowska z Głównego Inspektoratu Ochrony Roślin i Nasiennictwa.

30 lipca Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa (PIORiN) odniosła się do sprawy. „W związku z pytaniami, które do nas trafiają, uprzejmie informujemy, że w przypadku otrzymania takiej paczki i jej otwarcia należy nasiona zniszczyć” – napisano w komunikacie.

Zalecono palenie nasion, przy zachowaniu odpowiednich środków związanych z bezpieczeństwem pożarowym. „Mając na uwadze inne możliwe zagrożenia (np. bioterroryzm), w naszej opinii wskazane jest raczej nieotwieranie podejrzanych opakowań i zgłoszenie tej sprawy policji lub do zespołu zarządzania kryzysowego, działającego przy wojewodzie” – dodano.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Zobacz także: „Stop usuwaniu rolnictwa ze wsi” –  akcja Dolnośląskiej Izby Rolniczej

Również w innych krajach UE media informowały o niezamawianych nasionach z Chin. Komisja Europejska oświadczyła, że do tej pory Dyrekcja Generalna ds. Zdrowia nie została powiadomiona przez państwa członkowskie o sprawie chińskich nasion.

KE wyraziła opinię, że organy krajowe ds. zdrowia roślin powinny informować ją o wszelkich podobnych problemach przy pomocy wspólnej unijnej platformy.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Amerykańskie ministerstwo rolnictwa zidentyfikowało do tej pory w przesyłkach, które trafiały do USA, 14 gatunków roślin. Czytamy, że znajdują się pośród nich rośliny ozdobne, owocowe, warzywa, zioła i chwasty, m.in. hibiskus, kapusta, lawenda, mięta, musztarda, róża, rozmaryn i szałwia.

„To tylko część próbek, jakie dotychczas zebraliśmy” – podkreślił w rozmowie z „New York Times” przedstawiciel resortu Osama El-Lissy.

Zdaniem amerykańskiego ministerstwa tajemnicze przesyłki mogą być elementem oszustwa, które polega na stworzeniu fałszywego konta na platformie sprzedaży internetowej, wystawieniu z niego pozytywnej recenzji innego produktu, co ma docelowo zwiększyć sprzedaż. Eksperci ostrzegają, że nie powinno się wysiewać podejrzanych ziaren. Ich zdaniem mogą one wprowadzić do lokalnego środowiska inwazyjne gatunki roślin, chwasty czy choroby, które mogłyby zaszkodzić uprawom, a nawet zdrowiu ludzi.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Zdaniem dziennika „Indianapolis Star” w paczkach wysłanych do amerykańskiego stanu Waszyngton znajdowały się między innymi nasiona szarłatu. Gazeta pisze, że roślina ta jest „szkodliwym chwastem”, który mógłby stanowić poważne zagrożenie dla upraw soi w stanie Indiana.

Jednak niektórzy odbiorcy z USA wysiali już otrzymane pocztą nasiona. Cytowany przez „NYT” Doyle Crenshaw ze stanu Arkansas powiedział, że z jednego z nich wyrosła „naprawdę ładna roślina”, która wygląda jak „wielka dynia”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Zobacz także: Minister rolnictwa: Kryzys jest nieunikniony

Polska policja poinformowała, że nie otrzymała do tej pory zgłoszeń dotyczących przesyłek z Chin zawierających nieoznakowane nasiona.

„Niemniej jednak, jeżeli ktoś otrzyma taką przesyłkę proszony jest o kontakt osobisty lub telefoniczny z najbliższą jednostką policji lub z Państwową Inspekcją Ochrony Roślin i Nasiennictwa” – powiedział rzecznik Komendy Głównej Policji insp. Mariusz Ciarka.

pap / polsat.news.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz