Kurdowie zorganizowali w szwedzkiej stolicy protest przeciwko prezydentowi Turcji, Recepowi Erdoganowi i przeciw wejściu Szwecji do NATO. Z kolei przed ambasadą Turcji duńsko-szwedzki aktywista spalił Koran. Turcja odwołała wizytę ministra obrony Szwecji w Ankarze.
W sobotę w Sztokholmie odbyła się manifestacja zorganizowana przez Demokratyczne Centrum Społeczności Kurdyjskiej. Uczestnicy protestowali przeciwko prezydentowi Turcji, Recepowi Tayyipowi Erdoganowi oraz przeciw wejściu Szwecji do NATO. Turcja jest obok Węgier jedynym krajem natowskim, który wciąż nie ratyfikował wejścia Szwecji oraz Finlandii do Sojuszu.
W demonstracji uczestniczyło kilkuset Kurdów oraz przedstawicieli organizacji lewicowych. Obecna była również grupa określająca się jako Komitety Rożawy. Jej członkowie kilka dni wcześniej powiesili przed ratuszem w stolicy Szwecji kukłę tureckiego prezydenta „głową” do dołu. Wywołało to protesty strony tureckiej.
Tym razem również niesiono kukłę Erdogana, a także flagi kurdyjskich milicji: YPG (Powszechne/Ludowe Jednostki Obrony) i ich kobiecego odłamu YPJ. Podczas manifestacji podeptano podobiznę prezydenta Turcji. Skandowano też hasła antytureckie, głównie przeciwko Erdoganowi oraz antynatowskie, m.in. „Erdogan do góry nogami!”, „Nie dla NATO, tak dla pokoju”.
Erdogan som gigantisk dörrmatta i Stockholm.
Erdoğan Stockholm’de paspas oldu. pic.twitter.com/t2kbhRXjFH
— Fredriksson ⭐⭐ (@frantzwagner) January 21, 2023
W sieci są też nagrania, na których widać powieszoną na długim kiju “odciętą głowę” Erdogana. Najwyraźniej była to tzw. piniata, ze słodyczami w środku, którą później rozbito kijem podczas imprezy w lokalu.
Supporters of the terrorist organization PKK/YPG cut off the head of a mannequin likened to Turkish President Erdoğan and hung it on a rope in Stockholm, the capital of Sweden. pic.twitter.com/7osRi0LILV
— Clash Report (@clashreport) January 21, 2023
erdoğan’s head is a #piñata! #stockholm pic.twitter.com/93WRCHnnv9
— Frederike Geerdink (@fgeerdink) January 21, 2023
Wcześniej pod ambasadą Turcji w Sztokholmie doszło do incydentu, gdy duńsko-szwedzki aktywista Rasmus Paludan, założyciel antymuzułmańskiej duńskiej partii Stram Kurs (Twarda Linia), spalił Koran. Nie spotkało się to z żadną kontrreakcją, choć media zaznaczają, iż w tym samym miejscu pozwolenie na zgromadzenie otrzymała organizacja Zjednoczenie Europejskich Tureckich Demokratów (UETD). Jej członkowie popierają Erdogana.
Dodajmy, że Paludan wiosną ubiegłego roku spalił kilka egzemplarzy Koranu w różnych szwedzkich miastach, m.in. w Malmoe i w Sztokholmie. Wówczas w odpowiedzi muzułmańscy imigranci z Bliskiego Wschodu wywoływali zamieszki. Spowodowało to też napięcia w relacjach z Turcją.
W sobotę minister obrony Szwecji Pal Jonson poinformował o przełożeniu planowanej na przyszły tydzień wizyty w Ankarze. Jego turecki odpowiednik, minister Hulusi Akar oświadczył z kolei, że wizyta Jonsona została odwołana przez tureckie władze. Jako powód podano antytureckie protesty w Sztokholmie.
Wcześniej, w piątek ambasador Szwecji w Turcji, Staffan Herrstroem, został wezwany do MSZ Turcji. Przekazano mu, by Szwecja „wstrzymała antytureckie demonstracje”. Było to już kolejny raz, gdy dyplomata został wezwany „na dywanik”.
Tydzień temu prezydent Turcji oświadczył, że jeśli Szwecja i Finlandia chcą, żeby turecki parlament ratyfikował ich akcesje do NATO, to muszą zgodzić się na ekstradycję około 130 osób, w tym Kurdów, którzy są przez stronę turecką uznawani za terrorystów.
Przeczytaj: Szwecja twierdzi, że Turcja żąda zbyt wiele w związku ze złożeniem wniosku do NATO
Finlandia i Szwecja podpisały w 2022 roku trójstronne porozumienie z Turcją, którego celem jest przezwyciężenie sprzeciwu Ankary wobec ich członkostwa w Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego.
Zgłosili się w maju do NATO w odpowiedzi na rosyjską inwazję na Ukrainę, ale Turcja sprzeciwiła się i oskarżyła te kraje o ukrywanie bojowników, w tym zdelegalizowanej Partii Pracujących Kurdystanu.
Jednym z punktów spornych były ekstradycje osób, które Turcja uważa za terrorystów. Ankara wyraziła rozczarowanie decyzją szwedzkiego sądu najwyższego z końca zeszłego roku o wstrzymaniu wniosku o ekstradycję dziennikarza mającego rzekome powiązania z islamskim uczonym Fetullahem Gulenem, obwinianym przez Turcję o próbę zamachu stanu.
Przypomnijmy, że w grudniu Szwecja dokonała ekstradycji członka Partii Pracujących Kurdystanu do Turcji w ramach starań Sztokholmu o uzyskanie zgody Ankary na przystąpienie do NATO. Według doniesień mediów, mężczyzna był wcześniej skazany na ponad sześć lat więzienia w Turcji za przynależność do PKK.
Nowy rząd Szwecji dystansuje się od kurdyjskiej milicji YPG, próbując uzyskać zgodę Turcji na wstąpienie do NATO, poinformował na początku listopada szwedzki minister spraw zagranicznych.
Szwecja wraz ze Stanami Zjednoczonymi i kilkoma innymi krajami NATO wspierała YPG w walce z Państwem Islamskim. Jednak Turcja obiecała zablokować wniosek Szwecji o przystąpienie do NATO, jeśli nie przestanie wspierać ugrupowania milicyjnego.































