Wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński (PSL) przyznał w Radiu Zet, że już wiosną miał świadomość, iż ówczesny premier Donald Tusk składa związkowcom obietnice bez pokrycia.
“Czuję, że zabrakło mi determinacji, żeby wyjść z rozmów w Katowicach i powiedzieć ówczesnemu premierowi, że to jest błąd” – mówił szef Polskiego Stronnictwa Ludowego. Gdy prowadząca program Monika Olejnik zapytała, czemu nie powiedział o tym Tuskowi, Pichociński odpowiedział: dlatego, że to jest premier, a ja jestem wicepremierem. “Wydawało się, że nasze argumenty trafiają na pozytywne myślenie po stronie związków zawodowych” – odparł Piechociński na uwagę Olejnik, że wicepremier mógł postawić weto w sprawie uczestnictwa w niszczeniu polskiego górnictwa.
Radio Zet / Onet.pl / Kresy.pl





























