Sekretarz obrony USA Jim Mattis oświadczył, że w ostatnich dwóch tygodniach do Syrii trafili żołnierze francuskich sił specjalnych. Szef Pentagonu stwierdził, że Stany Zjednoczone mogłyby żałować wycofania sił z Syrii.

Mattis podczas przesłuchania w senackiej komisji sił zbrojnych oświadczył, że w ostatnich dwóch tygodniach Francuzi wzmocnili nas w Syrii siłami specjalnymi, dodając, że będą w najbliższych dniach uczestniczyć w nowych wysiłkach w dolinie Eufratu.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1883 PLN    (8.55%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Szef Pentagonu zapowiedział także, że w najbliższym czasie wzmocnione zostaną działania „przeciw pozostałościom” kalifatu Państwa Islamskiego (ISIS) we wschodniej Syrii.

ZOBACZ TAKŻE: USA nie wycofa się z Syrii dopóki nie osiągnie zamierzonych celów

Agencja Reutera podała, że chociaż dzięki nalotom koalicji międzynarodowej i wspieranym przez USA syryjskim milicjom ISIS poniosła ogromne straty, to organizacja terrorystyczna wciąż kontroluje niektóre obszary. Dodano, że jeżeli zostanie im odebrane całe terytorium samozwańczego kalifatu, bojownicy ISIS prawdopodobnie powrócą do działań partyzanckich.

Odnosząc się do planowanego wycofania amerykańskich sił z Syrii Mattis powiedział w Kongresie, że USA muszą utworzyć lokalne siły, które będą wywierać presję w przypadku jakiejkolwiek próby odrodzenia się ISIS. Na pytanie, czy pozostawienie lokalnych oddziałów bez wsparcia sił USA nie jest zbyt ryzykowne, szef Pentagonu odparł: Jestem przekonany, że prawdopodobnie byśmy tego żałowali.

Kresy.pl / onet.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz