Wiemy, że rosyjscy agenci posługują się sfałszowanymi dokumentami i podejmują różnego rodzaju operacje, korzystając z wiz turystycznych – oświadczył w sobotę szef MSZ Estonii Urmas Reinsalu w wywiadzie dla „Helsingin Sanomat”.

W sobotnim wydaniu fiński dziennik napisał, że z początkiem następnego tygodnia kraje bałtyckie i Polska w praktyce zamykają swoje granice dla rosyjskich podróżnych – podaje PAP. Finlandia będzie więc jedynym sąsiadującym z Rosją krajem UE, przez który rosyjscy obywatele będą mogli (mimo ograniczeń po fińskiej stronie) wjechać do strefy Schengen. Reinsalu podkreślił trzy powody porozumienia Estonii, Litwy, Łotwy i Polski w sprawie zakazu wjazdu dla Rosjan na krótkoterminowych wizach Schengen.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1741.62 PLN    (7.91%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Zwrócił uwagę na obawy o „zagrożenie bezpieczeństwa”. Szef MSZ Estonii zaznaczył, że według ukraińskich danych w lutym liczba rosyjskich agentów przekraczających granicę gwałtownie wzrosła. Po rozpoczęciu wojny na Ukrainie także w Estonii, zarejestrowano tysiące Rosjan przekraczających granicę.

Minister przypomniał także próby zabójstwa przez rosyjskich agentów Siergieja i Julii Skripalów w 2008 r. w Wielkiej Brytanii. Wówczas rosyjscy agenci przemieszczali się na wizach turystycznych.

Jako drugi powód wymieniła aspekt moralny. Jego zdaniem to „szokująca sytuacja”, aby ukraińscy pracownicy i uchodźcy obsługiwali bogatych Rosjan np. w europejskich kurortach.

Powiedział, że atak na Ukrainę to nie tylko wojna Putina, ale całego rosyjskiego państwa, a skutki sankcji powinny „być kompleksowe i odczuwalne przez rosyjskie społeczeństwo”. Wskazał to jako trzeci powód.

Zobacz także: Finlandia ograniczy o 90 proc. wydawanie wiz Rosjanom

Zobacz także: Scholz przeciw zakazowi wydawania wiz Rosjanom

Szef MSZ Estonii ujawnił, że służby jego kraju w ostatnich tygodniach zabiegały o to, aby także i Finlandia dołączyła do porozumienia krajów bałtyckich i Polski o zamknięciu granic dla Rosjan.

„Jeśli w kontekście postrzegania wojny nie nastąpią radykalne zwroty, np. zmiana postawy społeczności [europejskiej] w związku ze zbrodniami popełnianymi przez Rosję na Ukrainie, nie oczekuję ogólnoeuropejskiego zakazu czy ograniczeń wjazdu dla Rosjan do UE” – powiedział Reinsalu. Jego zdaniem nie należy się tego spodziewać w najbliższym czasie.

Zobacz także: Szef unijnej dyplomacji sprzeciwia się całkowitemu zakazowi wydawania wiz Rosjanom

pap / wnp.pl / Kresy.pl

 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz