Instytut Pamięci Narodowej uhonorował kpt. Józefa Bandzę “Jastrzębia” – jednego z ostatnich żołnierzy mjr. Zygmunta Szendzielarza “Łupaszki”.

92-letniego weterana odwiedził prezes IPN Jarosław Szarek, który “złożył meldunek” o pogrzebie “Inki” i “Zagończyka”.

“Tysiące Polaków z udziałem najwyższego władz Rzeczypospolitej uczestniczyło w Gdańsku w pogrzebie Danuty Siedzikówny +Inki+ i Feliksa Selmanowicza <Zagończyka>” – powiedział we wtorek prezes IPN Jarosław Szarek.

“Nie możemy jednak zapominać o garstce jeszcze żyjących niezłomnych Żołnierzach Wyklętych. Tych, którzy są jeszcze wśród nas. Nim odejdą na wieczną wartę państwo polskie musi zapewnić im szczególną opiekę. Nie możemy uchylić się od wypełnienia tego obowiązku. Nie może dla nich zabraknąć miejsc w domach weterana czy opieki medycznej” – podkreślił prezes IPN.

Kapitan Józef Bandzo “Jastrząb”, żołnierz 3. i 5. Brygady Wileńskiej AK, przyjął prezesa IPN ze współpracownikami w swoim domu w Warszawie. Przedstawiciele Instytutu przekazali kombatantowi pamiątkowy ryngraf oraz fotografie z uroczystości pogrzebowych “Inki” i “Zagończyka”, które odbyły się w Bazylice Mariackiej i na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku.

PAP/KRESY.PL

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. mop
    mop :

    Tzw. „żołnierze wyklęci” nie byli żadnymi żołnierzami bo 19.01.1945 roku na polecenie Rządu Polskiego w Londynie Armia Krajowa została rozkazem dowódcy „Bora” Komorowskiego rozwiązana a jej żołnierze wezwani do zaprzestania walki i włączenia się do odbudowy zniszczonego kraju rządzonego nie przez jakichś tam „komunistów” tylko przez Rząd Jedności Narodowej uznany przez 4 wielkie mocarstwa. Ci, którzy nie wykonali rozkazu wodza naczelnego AK winni stanąć przed sądami wojskowymi osądzonymi na kary śmierci. Wśród tych „wyklętych” było sporo zwyczajnych bandziorów, którzy rabowali, gwałcili, podpalali zwyczajnych obywateli. Do takich należał Józef Kuraś z Podhala ,któremu to bandyckie władze III RP postawili okazały pomnik w jego rodzinnej wsi, a ludność tej wsi następnego dnia ten pomnik rozbiła na drobny gruz. Dziś nadal obecne władze podrzucają „żołnierzy wyklętych” jako temat zastępczy dla motłochu aby odwrócić jego uwagę od spraw żywotnych dla naszego polskiego narodu.

    • gan
      gan :

      Cytuję: „nie jakichś tam „komunistów” tylko przez (Tymczasowy) Rząd Jedności Narodowej uznany przez 4 wielkie mocarstwa”. Ten tymczasowy rząd powołał sam towarzysz Bierut dnia 28 czerwca 1945 w porozumieniu z Moskwą! Tak, jak piszesz, każdy kto śmiał podnieść rękę na władzę ludową był aresztowany i skazywany, bo był reakcyjnym bandytą! A wszyscy, co się nie podporządkowali powinni byli zostać skazani przez sądy wojskowe…! Towarzysz może z linii partyjnej towarzysza Moczara…?

    • fiesta
      fiesta :

      mop….. pisalem tobie wielokrotnie, ze powielasz UB-cko-komunistyczna propagande n/t zolnierzy AK, ktorzy nota bene walczyli z nowym zydo-komunistycznym okupantem Polski i sprzeciwiali sie terrorowi armii czerwonej, NKWD i Smiersz oraz moskiewskiej agenturze zlozonej glownie z polskojezycznych zydow z PKWN, „nierzadu jednosci narodowej”, MBP-UB, AL-GL, KBW, LWP etc.
      Informacje o J.Kurasiu pochodza z ksiazek pisanych przez UB-kow i maja tyle samo wspolnego z prawda co twoje bzdety propagandowe.
      Poczytaj mi mamo: STALINOWSKA PROPAGANDA „MOP” czesc 1 i czesc 2 – http://www.kresy.pl/?forum/re-stalinowska,0,0,22649#p111280