Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Polskie myśliwce F-35A mogłyby zostać przystosowane do przenoszenia amerykańskich bomb jądrowych B61-12, a część baz otrzymałaby status rozproszonych baz operacyjnych. Nie oznaczałoby to stałego składowania ładunków jądrowych w Polsce w czasie pokoju. Polskie władze od miesięcy deklarują gotowość do udziału w natowskim programie.
Po rozmowach przedstawicieli Biura Bezpieczeństwa Narodowego w Waszyngtonie, były urzędnik NATO William Alberque ocenił w rozmowie z PAP, że administracja prezydenta Donalda Trumpa jest otwarta na przyjęcie Polski do programu Nuclear Sharing. Udział Warszawy mógłby objąć certyfikację polskich myśliwców F-35A do przenoszenia bomb jądrowych B61-12 oraz wyznaczenie części baz jako rozproszonych baz operacyjnych.
Ekspert Pacific Forum i były wysoki rangą urzędnik NATO do spraw kontroli zbrojeń zastrzegł, że przystąpienie do programu prawdopodobnie nie oznaczałoby rozmieszczenia amerykańskiej broni jądrowej na terytorium Polski w czasie pokoju.
Prezydent Stanów Zjednoczonych zapowiedział, że każdy kolejny irański atak na statek przepływający przez cieśninę Ormuz spotka się z uderzeniem na jeden most lub elektrownię w Iranie, również na terenie Teheranu lub w pobliżu stolicy. Administracja zapewnia, że cieśnina Ormuz pozostaje otwarta dla żeglugi, mimo ponad 30 ataków na statki handlowe w ciągu trzech miesięcy.
„Za każdym razem, gdy Islamska Republika Iranu ostrzeliwuje statek w Cieśninie Ormuz, czy to za pomocą pocisku, rakiety, drona, czy jakiegokolwiek innego urządzenia lub broni, Stany Zjednoczone zbombardują i zniszczą JEDEN MOST LUB ELEKTROWNIĘ, w tym te znajdujące się obok lub w stolicy Teheranie” — napisał Trump na platformie Truth Social.
Zapowiedź została ogłoszona po nasileniu walk związanym z rozpadem tymczasowego porozumienia, które zakończyło się 7 lipca, gdy Iran zaatakował statki w Cieśninie Ormuz, a Stany Zjednoczone odpowiedziały nalotami. Teheran ogłosił następnie zamknięcie cieśniny, a Waszyngton ponownie wprowadził blokadę irańskich portów.
Rosyjski okręt wojenny, mimo obserwacji ze strony brytyjskiej marynarki wojennej przeprowadził ćwiczenia i to strzeleckie u wylotu Kanału La Manche.
Okręt Nieustraszymyj przeprowadził swoje ćwiczenia na Morzu Północnym, znajdując się około 70 kilometrów od ważnego brytyjskiego portu Plymouth, położonego na południowym-zachodzie wyspy. Rzecznik brytyjskiego Ministerstwa Obrony poinformował, że brytyjskie okręty wojenne nadal „uważnie monitorują działania” rosyjskiej fregaty. Według wtorkowej informacji BBC, francuski samolot wojskowy również śledził rosyjską jednostkę, nawiązał z nią kontakt radiowy i zażądał wyjaśnienia zamiarów rosyjskiej załogi
Źródła BBC podały, że Nieustraszymyj ostrzegł brytyjski okręt patrolowy HMS Tyne o zamiarze przeprowadzenia ćwiczeń z użyciem ostrej amunicji. Rosyjski okręt zażądał, aby HMS Tyne wycofał się na bezpieczną odległość, co też uczynił. Ćwiczenia z użyciem ostrej amunicji odbyły się na wodach międzynarodowych i trwały 30 minut.
Ministerstwo Zdrowia Iranu podało szacunki ofiar wznowienia działań zbrojnych przez Stany Zjednoczone wraz z końcem zeszłego miesiąca.
Ministerstwo Zdrowia Iranu ogłosiło w środę, że w toku obecnej eskalacji konfliktu, w wyniku ataków USA zginęły co najmniej 53 osoby, a 592 zostało rannych, jak przytoczyła agencja informacyjna Fars. Rzecznik urzędu Hosejn Kermanpur przekazał, że szacunek ten dotyczy okresu od 27 czerwca do 22 lipca.
Obecna eskalacja jest więc mniej krwawa niż pierwsza faza konfliktu, bowiem od jego rozpoczęcia 28 lutego, zginęło już w amerykańskich i izraelskich atakach niemal 3,5 tys. Irańczyków. Ofiary padały głównie w ciągu pierwszych pięciu tygodni amerykańsko-izraelskiej agresji, a konflikt deeskalował po zawarciu przez Teheran i Waszyngton pierwszego porozumienia rozejmowego w kwietniu.
Amerykańskie służby przejęły ponad 700 dronów, które podczas piłkarskich mistrzostw świata znalazły się w zamkniętej przestrzeni powietrznej nad stadionami i strefami kibica.
Łącznie systemy bezpieczeństwa miały wykryć blisko 1600 bezzałogowców.
Operację prowadzono we wszystkich 11 amerykańskich miastach goszczących mecze mundialu. Uczestniczyły w niej Federalne Biuro Śledcze oraz służby podległe Departamentowi Bezpieczeństwa Krajowego. Jak podkreśla FBI, była to największa i najbardziej kompleksowa operacja ochrony przestrzeni powietrznej w historii Stanów Zjednoczonych.
W niedzielę w Moskwie gościła minister spraw zagranicznych Korei Północnej Choe Son-hui. Została przyjęta przez samego prezydenta Rosji Władimira Putina.
Choe Son-hui została podjęta przez Putin w towarzystwie doradcy rosyjskiego prezydenta Jurija Uszakowa oraz szefa rosyjskiej dyplomacji Siergieja Ławrowa. „KRLD będzie nadal niezachwianie wspierać wszelkie działania Federacji Rosyjskiej mające na celu utrzymanie jej suwerenności, interesów bezpieczeństwa i integralności terytorialnej oraz rozwiązanie podstawowych przyczyn kryzysu na Ukrainie” - słowa Koreanki zacytowała agencja informacyjna Interfax.
Rosyjski przywódca podziękował władzom KRLD za pomoc w wyparciu armii ukraińskiej z obwodu kurskiego, przekazując „najserdeczniejsze pozdrowienia” Kim Dzong Unowi, podał portal RBK.
jak Trump wygra to tylko popiżdzielce będą przyjaciółmi faszystowskiej upadliny! Reszta eu oleję ten kurwi dołek, najgorsze , że te popiżdzielce znowu przez swoją głupotę zagrożą bezpieczeństwu narodowemu PL, rusofobia powinna być karana . a zdrajcy interesu narodowego wieszani lub paleni
„Ukraina jest i będzie naszym najbliższym sąsiadem na wschodzie” zdanie prawdziwe, truizm. Sfederalizowana Ukraina będzie w ścisłym związku z RF, na użytek Zachodu, w charakterze listka figowego, będzie się nazywała krajem przejściowym. Za jednym wyjątkiem: zachodnia jej część (ZapUkr), za cenę secesji, będzie chciała przyłączyć do Polski. Przy pełnej aprobacie RF. Temu trzeba będzie się bezwzględnie przeciwstawić ze względu na olbrzymie koszty, którym nasz kraj nie podoła oraz na obłędny, nieprzewidywalny i wrogi nam czynnik ludzki. Ogrodzić wysoką żelazną kurtyną i niech się kiszą i gryzą we własnym gronie. Stan obecny jest dla nas korzystny, przy założeniu że będziemy się starali wpływać na to społeczeństwo w kierunku dla nas pożądanym. Ale to sprawa pokoleń. Co do federalizacji Ukrainy i powrotu jej w sferę wpływów FR nie mam żadnych wątpliwości.
Tacy Szczerscy i jemu podobni to nieszczęście Polski.Im się wydaje że sa „politykami” z wizją,ale lepsze wizje mają ćpuny po zażyciu dragów.Wasza polityka to włażenie w odbyt upainie usa i szaulisom.Koniec polityki.
Bóg nas pokarał takimi idiotami rządzącymi Polską. Pytanie tylko, czy to są idioci, czy zdrajcy. Ukraina jest wrogim Polsce sąsiadem, gloryfikuje zbrodniarzy mordujących Polaków, a w przyszłości będzie działała dla Niemiec i na szkodę Polski. II wojna światowa dostatecznie wyraźnie pokazała, że Ukraińcy współpracują z Niemcami przeciwko Polsce.
Zgadzam się z poprzednikami. Ukraina to obecnie największy wróg Polski. Od ludobójstwa na kresach, nic się w tej kwestii nie zmieniło. Ukraiński faszyzm, szowinizm, na tzw. ukrainie w tym czasie rozkwitły w najlepsze, a Polsce przybyło więcej głupich polityków, szukający na siłę wroga w Rosji. Rozumiem chęć posiadania bufora od Rosji pod względem historycznym, ale pragmatyzm powinien wziąć górę. Rusek, gdy zechce to i tak przedepcze ukraińców, którzy ochoczo wstąpią do rosyjskiej armii przeciwko Polsce, więc po co te mizdrzenie do ukraińców, udawanie, że jesteśmy przyjaciółmi. Nigdy nimi nie byliśmy i nie będziemy, dopóki na ukrainie będą pomniki morderców polskich dzieci i kobiet.
upaina niestety graniczy z Polską, ale czy będzie graniczyła smiem wątpić. Mam nadzieję, że w przyszłości mój kraj najbardziej skorzysta na upadku tego zbrodniczego tworu.