Prezydencki minister o pierwszym roku polityki Andrzeja Dudy.

Naszym najbliższym sąsiadem na Wschodzie jest i będzie Ukraina– podkreślił w rozmowie z PAP prezydencki minister, prof. Krzysztof Szczerski. – Kontakty polsko-ukraińskie są bardzo intensywne. Prezydent odnowił formalnie komitet konsultacyjny prezydentów Polski i Ukrainy. Dzięki jego inicjatywie spotkanie NATO-Ukraina na szczycie Sojuszu w Warszawie odbyło się na poziomie głów państw– zaznaczył Szczerski.

Natomiast Rosja jest naszym największym sąsiadem na Wschodzie. W relacjach z nią ważne są dwa elementy. Po pierwsze: Polska nie chce i nie dąży do złych relacji z Rosją. Jest zainteresowana dobrymi relacjami z Rosją, podobnie jak z każdym ze swoich sąsiadów. Nie blokowała posiedzenia Rady NATO-Rosja na szczeblu ambasadorów. Po drugie jednak, pan prezydent stale podkreśla, że jeśli relacje międzynarodowe mają być pokojowe i stabilne, muszą opierać się na prawie międzynarodowym jako trwałym fundamencie ładu światowego. To zaś oznacza, że sankcje są całkowicie uzasadnione i konieczne, bo są one legalną odpowiedzią na przypadki łamania prawa międzynarodowego. Dlatego też Polska jest zwolennikiem polityki sankcji wobec Rosji, dopóki ta łamie prawo międzynarodowe na Ukrainie– stwierdził Szczerski.

Jak zapewnia polityk, Polska ze spokojem oczekuje wyników wyborów prezydenckich w USA.

Polska jest gotowa na współpracę z każdą administracją amerykańską. Uważamy, że sojusz transatlantycki ma charakter państwowy, jest oparty na realnej wspólnocie interesów między państwami i ma charakter trwały. Oczywiście – tak jak mówił prezydent – to, kto zostanie wybrany na przywódcę USA, Polski, Francji czy Niemiec jest kwestią wewnętrzną każdego z tych państw i tych społeczeństw. Nie jest rolą żadnego polityka zagranicznego dokonywanie ocen poszczególnych kandydatów, gdyż może to zostać uznane za arogancję– zaznaczył Szczerski.

Prezydent ma zamiar nadal prowadzić politykę na obranych dotąd kierunkach.

Będą kontynuowane trzy osie tej polityki: bezpieczeństwo Polski, rewitalizacja polityki środkowoeuropejskiej w formacie Grupy Wyszehradzkiej i szerszym – krajów regionu ABC, czyli Adriatyku, Bałtyku i Morza Czarnego oraz poszukiwanie nowych partnerów gospodarczych dla Polski i promocja jej interesów gospodarczych na arenie międzynarodowej– zapowiedział Szczerski.

Kolejnym polem działalności pana prezydenta będzie dyskusja o przyszłości Europy. Nie tyle w kontekście Brexitu, zmian traktatowych, negocjacji, bo to domena rządu. Prezydent będzie się natomiast angażował w bardziej ogólną dyskusję o tym, czym w przyszłości ma być Europa, na jakich zasadach ma być budowana. (…) Mamy też cel bardzo konkretny, trudny do realizacji – zabieganie o niestałe członkostwo Polski w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. To operacja, która wymaga przełamania wielu trudności, ale podejmujemy to wzywanie– zapewnił Szczerski.

PAP/KRESY.PL

6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. arco
    arco :

    jak Trump wygra to tylko popiżdzielce będą przyjaciółmi faszystowskiej upadliny! Reszta eu oleję ten kurwi dołek, najgorsze , że te popiżdzielce znowu przez swoją głupotę zagrożą bezpieczeństwu narodowemu PL, rusofobia powinna być karana . a zdrajcy interesu narodowego wieszani lub paleni

    • tutejszym
      tutejszym :

      „Ukraina jest i będzie naszym najbliższym sąsiadem na wschodzie” zdanie prawdziwe, truizm. Sfederalizowana Ukraina będzie w ścisłym związku z RF, na użytek Zachodu, w charakterze listka figowego, będzie się nazywała krajem przejściowym. Za jednym wyjątkiem: zachodnia jej część (ZapUkr), za cenę secesji, będzie chciała przyłączyć do Polski. Przy pełnej aprobacie RF. Temu trzeba będzie się bezwzględnie przeciwstawić ze względu na olbrzymie koszty, którym nasz kraj nie podoła oraz na obłędny, nieprzewidywalny i wrogi nam czynnik ludzki. Ogrodzić wysoką żelazną kurtyną i niech się kiszą i gryzą we własnym gronie. Stan obecny jest dla nas korzystny, przy założeniu że będziemy się starali wpływać na to społeczeństwo w kierunku dla nas pożądanym. Ale to sprawa pokoleń. Co do federalizacji Ukrainy i powrotu jej w sferę wpływów FR nie mam żadnych wątpliwości.

  2. jazmig
    jazmig :

    Bóg nas pokarał takimi idiotami rządzącymi Polską. Pytanie tylko, czy to są idioci, czy zdrajcy. Ukraina jest wrogim Polsce sąsiadem, gloryfikuje zbrodniarzy mordujących Polaków, a w przyszłości będzie działała dla Niemiec i na szkodę Polski. II wojna światowa dostatecznie wyraźnie pokazała, że Ukraińcy współpracują z Niemcami przeciwko Polsce.

  3. krok
    krok :

    Zgadzam się z poprzednikami. Ukraina to obecnie największy wróg Polski. Od ludobójstwa na kresach, nic się w tej kwestii nie zmieniło. Ukraiński faszyzm, szowinizm, na tzw. ukrainie w tym czasie rozkwitły w najlepsze, a Polsce przybyło więcej głupich polityków, szukający na siłę wroga w Rosji. Rozumiem chęć posiadania bufora od Rosji pod względem historycznym, ale pragmatyzm powinien wziąć górę. Rusek, gdy zechce to i tak przedepcze ukraińców, którzy ochoczo wstąpią do rosyjskiej armii przeciwko Polsce, więc po co te mizdrzenie do ukraińców, udawanie, że jesteśmy przyjaciółmi. Nigdy nimi nie byliśmy i nie będziemy, dopóki na ukrainie będą pomniki morderców polskich dzieci i kobiet.