Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
„Ukraińcy doprowadzili do tego kryzysu, niech znajdą rozwiązanie” – odniósł się Donald Tusk do decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych nazwy „Bohaterów UPA”. W Warszawie temat ten był omawiany podczas spotkania wiceszefa MSZ Marcina Bosackiego z Kyryłem Budanowem.
W piątek, na pokładzie rządowego samolotu po szczycie Unia Europejska-Bałkany w Czarnogórze, premier Donald Tusk skomentował decyzję prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej nazwy „Bohaterów UPA”.
„Po tym nieszczęsnym zdarzeniu, jakim była decyzja ogłoszona przez prezydenta Zełenskiego, zrozumiałem zupełnie reakcję prezydenta Nawrockiego. Ja być może bym inaczej zareagował” — powiedział premier Donald Tusk w rozmowie z dziennikarzami.
Trzech obywateli Gruzji w wieku 24, 45 i 50 lat zatrzymali policjanci z Oławy przy wsparciu funkcjonariuszy z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Dwaj z nich usłyszeli zarzuty serii włamań do domów jednorodzinnych na Dolnym Śląsku i w Wielkopolsce, a trzeci okazał się osobą poszukiwaną.
W bieżącym tygodniu przez Albanię przetoczyły się masowe protesty przeciwko uzgodnionej z władzami tego kraju Jareda Kushnera. Obywatele uznali, że wielki kompleks turystyczny może zniszczyć część dziedzictwa przyrodniczego kraju.
Protest przeprowadzony w czwartkowy wieczór w Tiranie był według agencji Reutera jeszcze większy od tych, jakie odbyły się w albańskiej stolicy we wtorek i środę. Wybuchły z powodu inwestycji zięcia Donalda Trumpa - Jareda Kushnera. Jego firma, Affinity Partners jest inwestorem w projekcie budowy kompleksu wypoczynkowego o wartości 1,4 mld euro na wybrzeżu Albanii. Ma on powstać obok rezerwatu Vjosa-Narta. Także w sobotę manifestacja w stolicy przybrała masowe rozmiary.
Wiceminister nauki Andrzej Szeptycki, polityk ukraińskiego pochodzenia, porównał UPA do polskich Żołnierzy Wyklętych. Jego wypowiedź wywołała reakcję szefa Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta Marcina Przydacza, który zażądał dymisji członka rządu Donalda Tuska.
Szeptycki został zapytany w piątek na antenie TOK FM o miejsce UPA w ukraińskiej pamięci historycznej. Pytanie dotyczyło tego, dlaczego Ukraińcy nie mogą „pozbyć się” Ukraińskiej Powstańczej Armii ze swojego „imaginarium historycznego”.
„To była formacja, która - niezależnie od tego, o czym pan mówi, o zbrodni wołyńskiej - walczyła o niepodległość Ukrainy, walczyła w ramach tego ukraińskiego imaginarium przede wszystkim z Sowietami i to była taka walka beznadziejna” — odpowiedział wiceminister nauki.
W niedzielę odbywają się w Armenii wybory parlamentarne. Mają one miejsce w okresie polaryzacji społeczno-politycznej spowodowanej rewizją polityki zagranicznej kraju przeprowadzoną przez Nikola Paszyniana.
W sobotę na wniosek Komitetu Śledczego Armenii zatrzymanych zostało sześciu kandydatów na parlamentarzystów z ramienia koalicji "Silna Armenia", głównej od niedawna opozycyjnej siły politycznej, mające największe szanse zagrozić rządzącemu blokowi "Kontrakt Obywatelski" z Paszynianem na czele. Politycy zostali zatrzymani, jako podejrzani w sprawie prania brudnych pieniędzy, jak poinformował portal "Gołosu Armienii".
Można się spodziewać, że zatrzymania jeszcze bardziej zaostrzą polaryzację społeczno-polityczną w kaukaskim państwie. Katalizowała ją fundamentalna rewizja polityki zagranicznej Armenii dokonana przez Paszyniana w ostatnich latach, polegająca na uznaniu Górskiego Karabachu za część Azerbejdżanu, ustępstw terytorialnych wobec niego, normalizacji relacji z nim i Turcją, szukaniu protektoratu USA oraz Unii Europejskiej oraz dystansowanie się od Rosji i animowanych przez nią organizacji międzynarodowych.
„The Economist” zwraca uwagę, że gwałtowne zwiększanie wydatków obronnych przez Niemcy zaczyna budzić we Francji niepokój o przyszły układ sił w Europie.
Według tygodnika Paryż, który przez dekady uważał się za najważniejszą potęgę wojskową Unii Europejskiej, musi liczyć się z tym, że Berlin może w ciągu kilku lat uzyskać zdecydowaną przewagę finansową i przemysłową w dziedzinie obronności.
Brytyjski tygodnik wskazuje, że niemieckie dozbrojenie jest konsekwencją rosyjskiej inwazji na Ukrainę, presji Stanów Zjednoczonych na europejskich sojuszników oraz zmiany polityki bezpieczeństwa w Berlinie. Niemcy, które przez lata były krytykowane za niskie nakłady na armię, obecnie planują jeden z największych programów zbrojeniowych w Europie.
Syn menedżera Łukoilu zatrzymany