Na Ukrainie doszło do kolejnego skandalu związanego z filmem Sachy Barona Cohena „Bruno”, po tym jak ukraińskie Ministerstwo Kultury i Turystyki zabroniło jego dystrybucji w tym kraju.
W późny środowy wieczór w prywatnym kinie Fashion Studio “Purity” w Kijowie zorganizowano nieoficjalną premierę filmu “Bruno”. Jednak tuż przed rozpoczęciem pokazu, do sali kinowej w której miał się on odbyć wrzucono świece dymną. W tym samym czasie zgasło światło i aktywowała się ochrona przeciwpożarowa. Skutek tego był oczywisty – zebrani na pokazie widzowie i dziennikarze rzucili się w panice do wyjścia.
Sprawców czynu nie udało się ustalić. Jednak Dmytro Maliucha, jeden z organizatorów nieoficjalnej premiery “Bruna” w Kijowie, twierdzi, że “to albo przedstawiciele rady obrony moralności publicznej, w co mało wierzy, albo homofoby, nienawidzący seks-mniejszości, albo konkurenci, którzy też chcieli zorganizować nieoficjalny pokaz tego filmu”.
Tuż po północy udało się przywrócić prąd i pokaz filmu “Bruno” ostatecznie się odbył. Okazało się jednak, że z sali kinowej zniknęła duża suma pieniędzy, laptop oraz rzeczy osobiste uczestników pokazu.
Sacha Baron Cohen najwidoczniej nie ma szczęścia do Ukrainy, gdyż także jego poprzedni film “Borat” został tam zakazany.
tr/Kresy.pl
Zobacz także:






























