Zamiast do pracy, Polacy mają przyjść pod parlament. Nasi rodacy mieszkający w Londynie są jednak podzieleni w sprawie zasadności strajku.
Polacy są uznawani za najbardziej pracowitych obcokrajowców na Wyspach. Poprzez swój protest chcą uzmysłowić Brytyjczykom, jak ważni są dla ich gospodarki.
Opinie w sprawie strajku są wśród Polaków bardzo podzielone.
– Nie czuję się dyskryminowany. Robię swoje. Może ktoś czuje się dyskryminowany, ale mnie to zbytnio nie interesuje– powiedział Polak pracujący na Wyspach.
– Nie do końca się z tym zgadzam. Wolałbym, żeby forma protestu była troszeczkę bardziej przemyślana– dodał jeden z Polaków.
– Uważam, że jest to dobry pomysł, ponieważ sama pracowałam w hotelu i Polki są bardzo źle traktowane przez wszystkich. Myślę, że to dobry pomysł, jeżeli nie zaszkodzi to nikomu– mówiła Polka pracująca w Wielkiej Brytanii. – Nie wiem, czy to wypali, ponieważ dużo osób przyjechało tutaj pracować i boi się narazić, żeby pracodawca nie wyrzucił ich z pracy. Rozmawiałam w miejscu mojej pracy, na lotnisku Heathrow, gdzie pracuje dużo Polaków. Myślę, że dołączymy się do tego protestu– dodała Polka.
radiomaryja.pl/KRESY.PL





























