Rosyjski rząd traktuje to jako początkowy krok w szerszej walce z alkoholizmem.

Jak donosi „Rzeczpospolita”, rosyjski resort zdrowia opracował „„Strategię formowania zdrowego stylu życia społeczeństwa”, która zakłada wprowadzenie zakazu sprzedaży alkoholu w dni wolne od pracy. W regionie Ulianowskim taki zakaz już istnieje i jest to jedyny region w Rosji, który zdecydował się jak dotychczas na takie rozwiązanie.

„Od dziesięcioleci problemem Rosji jest alkoholizm. Rosjanin wypija średnio 15,5 l czystego spirytusu rocznie. To dwa razy więcej niż średnia krajów OECD. Rocznie umiera z przepicia ok. 80 tys. Rosjan, połowa z nich po wypiciu samogonu” – informuje „Rzeczpospolita”.

Jednak istnieje poważna obawa, że ewentualna decyzja o weekendowej prohibicji ucieszy alkoholowe gangi. Według producentów legalnie działających na rynku, połowa pitej przez Rosjan wódki, pochodzi z nielegalnych gorzelni.

Zlokalizowane są one w najbiedniejszych republikach kaukaskich – Dagestanie, Czeczenii, Inguszetii. „Lokalizacja nie jest przypadkowa. Pracujący tam na czarno muzułmanie są trzeźwi w pracy. A ogromna korupcja sprawia, że urzędnicy państwowi przymykają oczy na istniejące zakłady” – pisze dziennik.

Propozycja resortu zdrowia trafi pod obrady rządu po konsultacjach międzyresortowych.

Kresy.pl / Rzeczpospolita

Reklama



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz