Lwów: trwają przygotowania do jubileuszu 75-lecia UPA

W najbliższym czasie lokalne władze przedstawią szczegółowy plan wszystkich uroczystości związanych z rocznicą powstania UPA.

Składanie kwiatów pod pomnikami oraz na grobach zabitych członków OUN-UPA, nabożeństwa za Ukrainę, występy artystyczne w jednostkach wojskowych, historyczne instalacje, marsze z pochodniami, pokaz historycznych filmów – to najważniejsze elementy obchodów Święta Obrońcy Ukrainy, Święta Opieki Matki Bożej (Pokrowy) oraz 75-rocznicy powstania Ukraińskiej Powstańczej Armii na ziemi lwowskiej, które przypadają na 14. października br.



Oprócz tego władze obwodu lwowskiego planują przeprowadzenie festiwalu „Pieśni zwycięstwa” w każdym rejonie obwodu. W szkołach odbędzie się „tydzień historii UPA” oraz konkursy pieśni patriotycznych. Poczta wypuści specjalną rocznicową kopertę na cześć UPA a w lwowskiej operze odbędzie się uroczysta akademia.

Pierwszy zastępca szefa lwowskiej rady obwodowej Andrij Biłous podczas posiedzenia komitetu organizacyjnego zaproponował koordynację obchodów 75-lecia UPA z sąsiednimi obwodami. Jako przykład koordynacji działań podał używanie jednakowego logotypu dla obchodów rocznicy UPA. Biłous wystąpił także z inicjatywą zaproszenia i uhonorowania weteranów Ukraińskiej Powstańczej Armii na uroczystej sesji 10. października.

Organizatorzy obchodów zapowiedzieli przedstawienie wkrótce szczegółowego planu wszystkich uroczystości związanych z rocznicą powstania UPA.

Korzystasz z portalu Kresy.pl
Wspieraj nas regularnie.

Przypomnijmy, że 11. maja 2017 roku lwowska rada obwodowa (odpowiednik polskiego sejmiku samorządowego) ogłosiła rok 2017 rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii i Romana Szuchewycza. Ma to być uczczenie 75. rocznicy powstania UPA i 110. rocznicy urodzin jej dowódcy.

Wcześniej rok 2017 ogłoszono rokiem UPA w obwodach wołyńskim i iwanofrankiwskim.

CZYTAJ TAKŻE: Szef MSZ wzywa Ukrainę do nieświętowania 75. rocznicy UPA. „Może się okazać, że z Polski nikt tam już nie pojedzie”

Kresy.pl / Whołos

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.

a

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. tagore
    tagore :

    Komizm zachowań polskich polityków i „ekspertów” w konfrontacji z polityką Ukrainy
    jest naprawdę piękny w swojej cielęcej poczciwości. Dedykuję im wypowiedzi na ich temat Tarasa Czornowiła ,ten przynajmniej jest szczery i wypowiada się o nich jak o osobach
    bez żadnej realnej decyzyjności.