Protesty ruchu Żółtych Kamizelek miały w ostatnią sobotę szczególnie burzliwy przebieg. Część z protestujących wtargnęła do centrum biznesowego i luksusowych sklepów na Polach Elizejskich.

W sobotę Żółte Kamizelki protestowały przeciwko liberalnym elitom rządzącym już po raz osiemnasty. Tydzień wcześniej manifestacje miały najmniejszą frekwencję od ich wybuchu w listopadzie i wielu komentatorów uznało, że 16 marca będzie dla ruchu testem zdolności do dalszego funkcjonowania. Ostatnia sobota wyróżniła się nie tylko wzrostem liczebności uczestników manifestacji – w stolicy Francji protestowało aż 10 tys. osób, ale też gwałtowniejszym przebiegiem wystąpień w Paryżu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Zwolenników ruchu protestacyjnego zmobilizował do uczestnictwa w wystąpieniach koniec „wielkiej debaty narodowej” czyli cyklu dyskusji w różnych miejscach Francji zainicjowanego przez prezydenta Macrona. Żółte Kamizelki uznają je za „zasłonę dymną” i symulowanie dialogu.

Uczestnicy protestu skoncentrowali się pod Łukiem Triumfalnym. Ponieważ zgromadziły się tam znaczne siły policyjne, szybko doszło do starć między nimi i „żółtymi kamizelkami”. Kilkuset demonstrantów, ubranych na czarno i zamaskowanych, ruszyło wzdłuż Pól Elizejskich. Atakowali obiekty będące symbolem elitarności. Manifestanci zniszczyli witryny a także podpalili takie luksusowe sklepy jak Fouquet’s i Longchamp, podpalono też restaurację i oddział jednego z banków. Płonęły również samochody, w tym policyjne radiowozy. Na jednym z nagrań widać jak jeden z protestujących rzuca w ogień flagę Unii Europejskiej.

Duża liczba demonstrantów gotowych do walki z policją, minister spraw wewnętrznych ocenił ich liczbę na 1,5 tys., była w stanie skutecznie przeganiać funkcjonariuszy z określonych odcinków Pól Elizejskich.

Protesty w Paryżu miały tak gwałtowny przebieg, że zmusiły prezydenta Emmanuela Macrona do przerwania urlopu w górach gdzie oddawał się jeździe na nartach. Macron zapowiedział podjęcie „surowych decyzji”. „To są ludzie, którzy próbują wszelkimi środkami… zniszczyć Republikę poprzez łamanie, niszczenie rzeczy ryzykując zabicie kogoś” – powiedział prezydent Francji.

 

 

france24.com/twitter.com/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz